sobota, 16 czerwca 2012

Bell Air Flow Soft Mouse Blush

Najwyższa pora dokonać konfrontacji z Bell Air Flow Soft Mouse Blush i poddać go lekkiej lustracji.
Róż w musie to dość innowacyjne rozwiązanie. Miłośniczki koloru na policzkach z pewnością zastanawiają się jak radzi sobie ten intrygująco wyglądający róż. Sama używam różu od dość niedawna. Zwykle pokazywałam się światu w matowo wykończonej facjacie.

Bell Air Flow, Bell Air Flow Soft Mouse Blush

Produkt opakowano w mały przezroczysty słoiczek dzięki czemu kolor produktu widoczny jest na pierwszy rzut oka.
Wygląda dość przerażająco. Za sprawą skoncentrowanego pigmentu. Dość neonowy nie wzbudza zaufania. 
 Obawiam się że gdyby nie został nam podarowany przez firmę Bell nie odważyła bym się by go zakupić. Kolor w opakowaniu niepokoi wibrującym neonowym różem. Opakowanie samego produktu jest dość estetyczne i wygodne a sama zawartość jest jedwabistej konsystencji.
 Jednak odważyłam się i nie żałowałam. Podchodziłam do niego bardzo sceptycznie. Moja kosmetyczka znała dotychczas jedynie podkłady w musie, które bardzo polubiłam. Dzięki musowej konsystencji różu wykończenie na policzkach wygląda bardzo naturalnie. Jednak za sprawą dość intensywnego koloru trzeba obchodzić się z nim dość ostrożnie.Za sprawą pigmentacji produkt jest bardzo wydajny zaledwie delikatne muśnięcie wystarczy by uzyskać widoczny efekt. Wykonany w ten sposób rumieniec wygląda bardzo dziewczęco. Spodobał mi się zwłaszcza na gładkiej porcelanowej cerze- której niestety nie posiadam :-P

Bell Air Flow, Bell Air Flow Soft Mouse Blush

Róż nie posiada migoczących drobinek, dzięki czemu nałożony na policzki wygląda naturalnie. Jest trochę mniej trwały niż podobne mu produkty. Róż w musie Inglota utrzymuje się na policzkach nieco dłużej. Jednak tą niedoskonałość niweluje niska cena produktu. Róż możemy zakupić za bardzo małe pieniądze utrzymujące się w przedziale od 9 do 14 zł. Efekt na policzkach jest na tyle delikatny że niestety nawet moje wspólne wysiłki z Anią i jej lustrzanką nie zdołały uchwycić jego efektu.
Produkt dostępny jest również w kolorze przypominającym brzoskwinię bądź koral-jak wiadomo punkt widzenia zależy od sposobu siedzenia. A daltonistów nie mało.
Przyznam że zanim nie nauczyłam się nim posługiwać dość mocno na niego narzekałam.

Bell Air Flow, Bell Air Flow Soft Mouse Blush

Reasumując:
Bell Air Flow Soft Mouse Blush jest wydajny, wygląda ciekawie na policzkach. Nie zawiera drobinek. Posiada ciekawą konsystencje i jest tani.
Minusem jest trwałość i konieczność zachowania ostrożności przy aplikowaniu.

Bell Air Flow, Bell Air Flow Soft Mouse Blush

Jeśli jesteście miłośniczkami różu zdradźcie proszę który jest waszym ulubieńcem. 
Chciała bym również podziękować naszym wiernym czytelniczkom i obserwatorkom których ku naszej radości robi się coraz więcej. Nic nie motywuje do dalszej pracy tak bardzo jak fakt iż przekazywana przez nas wiedza jest komuś potrzebna i przydatna.

Pozdrawiam Klaudia.

13 komentarzy:

  1. Nie używam różu ale ten jest naprawdę bardzo ciekawy :) A ten kolor hmm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używam różu i nigdy nie używałam :)
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobny chyba do Cute as Hell. W każdym razie zaopatrzę się w ten kolor *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pamiętaj ostrożnie z nim

      Usuń
    2. Będę, bo moim obecnym krzywdy nie da sobie rady zrobić, ale patrząc na ten - to tak :D Najwyżej będę straszyć ludzi ^^

      Usuń
    3. ociupinka na paluszek i rozetrzeć

      Usuń
  4. Niedawno go kupiłam i bardzo podoba mi się jak on wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdobędziesz na pewno niebawem;)

    OdpowiedzUsuń
  6. na róż w musie bym się nie szarpnęła, choćby nie wiem ja był tani i zachwalany ;P Da się go jakoś sensownie rozetrzeć?
    Ja lubię różyk z Paese - mam opcję duo z drobinkami, ale nie walą zbyt mocno po oczach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...