Hej Kurczaczki, ostatnimi czasy więcej narzekam niż działam, ale postanowiłam pokazać wam pewne drobiazgi bez których moje cierpienia nie byłyby tak cukierkowe. Ogólnie walczę z dziwnymi dolegliwościami mięśniowo stawowymi. Poniedziałki w szpitalu to zdecydowanie nie początek tygodnia jaki można wpisać w sielankowe letnie klimaty... Mniejsza o to.. 4 kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie już życia to TAM TARAM TADAM:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 lipca 2017
środa, 5 listopada 2014
Garnier Fructis- jak zwiększyć objętość włosów
Dziś przy okazji krótkiej recenzji szamponu do włosów pozbawionych gęstości opowiem wam o tym jak zwiększyć objętość włosów. Nie należę do osób posiadających bujne loki ani grube włosy. To co mam na głowie można by nazwać tylko w jeden sposób- ARMAGEDON.
Od kiedy pamiętam walczę z włosami przyklejonymi do skóry głowy oraz mysimi ogonkami które za chiny nie przypominają zdrowych bujnych włosów.
Przeklinanie tego co mam na głowie na nic się zdało, tak samo odprawianie mistycznych rytuałów.
Cóż natury się nie przeskoczy, można tylko trochę jej pomóc.
sobota, 29 marca 2014
Nabytki Dwóch Pań...
Etykiety:
Avon,
Balea,
Bell,
Colour Alike,
Flos Lek,
Garnier,
Hean,
lifestyle,
Loreal,
makeup geek,
maybelline,
Nabytki,
nowości,
PAESE,
Siquens,
Syoss,
Zakupowy haul,
Zakupy
wtorek, 18 lutego 2014
Kolejne nowości- tym razem skromnie.
Jak co miesiąc albo trochę rzadziej, przychodzimy do Was z nabytkami. Ostatnimi czasy są to niezbyt wielkie ilości, ponieważ obie mamy zapasy na Bóg wie ile i jeszcze więcej. Tak więc zaopatrzenie jest w rzeczy niezbędne lub z wielkim chciejstwem i jeszcze większym przemyśleniem, by zużyć produkt do końca i nie rzucać go w kąt.
Zaczynamy do Agi i jej wypadu do Hebe, z którego pochodzą powyższe skromne zakupy. Szampon Batiste do ciemnych włosów, który własnie mi się skończył i musiałam go zakupić, bo ratuje mi życie w dni kiedy nie mam czasu na mycie głowy. Puder w kamieniu Revlon Nearly Naked, który wybrałam do poprawek w ciągu dnia. Lakier z Catrice w kolorze brzoskwiniowego nude, kamuflarz z Catrice za którym chodziłam już jakiś czas i ćwieki na paznokcie z Misslyn.
Etykiety:
batiste catrice,
eco hysteria,
fashion haul,
Flormar,
Garnier,
Hean,
inglot,
lifestyle,
misslyn,
Nabytki,
peggy sage,
Revlon,
Yankee Candle,
Zakupy
czwartek, 30 stycznia 2014
Farbowane włosy- comiesięczne mordowanie odrostów
Ostatnio włosy rosną mi dość szybko- co mieniąc mam na głowie ponad centymetrowy odrost, który irytuje mnie niemiłosiernie. Niestety natura nie dała mi w pakiecie idealnego koloru na głowie. Farbuję włosy od epoki kamienia łupanego- czyli od 15 roku życia- a nie należę do modeli młodych więc wyobrażacie sobie kontrowersję i zgorszenie w szkole,+ gdy przybywałam na zajęcia z kolejnym odcieniem na głowie. I o dziwo nie wszczynałam samowolki- prowodylem moich eksperymentów i pionierem głupich pomysłów była moja MAMA- która niestety uległa wczoraj domowemu wypadkowi i muszę się nią opiekować- cóż biedactwo potłukło się do takiego stopnia, że nie jest w stanie przekręcić się na bok w łóżku. Jej stan wymagał interwencji pogotowia, ale wraca do żywych.
Mam asystenta przy robieniu zdjęć oraz pisaniu. A opiekuńczy tata przywiózł jej "zupkę regeneracyjną" i dogląda z przyczajki. To Mamie trafiła się gościna, po której nie jest w stanie się ruszyć.
Nie miałam chęci pisać dziś notki, wolałam nad nią skakać, jednak zmusiła mnie do blogowych obowiązków, pokrzykując zmarnowanym głosem- Pisz dziewczyny chętnie zobaczą efekt farbowania.
Etykiety:
farbowanie,
Garnier,
koloryzacja bez amoniaku,
Olia,
włosy
piątek, 24 stycznia 2014
Garnier Płyn Micelarny 3 w 1
Oj ciekawią was te płyny micelarne. No cóż demakijaż towarzyszy nam wszystkim, bez wyjątku. Nie zależnie od preferencji co do makijażu czy rodzaju kosmetyków które używamy. Dziś poznacie dwie strony demakijażu i dwie oceny. Wspólna recenzja dwóch pań o zupełnie innych preferencjach makijażowych. Ja po stronie kosmetyków wodoodpornych i nieco niestandardowego makijażu i Agnieszka orędowniczka casual makeup.
czwartek, 9 stycznia 2014
Farba bez amoniaku Garnier Olia- Bo nie tylko ja farbuję w tym domu
Parę dni temu opowiadałam wam o farbowaniu włosów, cóż w tym domu nie tylko ja lubię nadać swoim kłaczkom nieco koloru. Gościnnym króliczkiem doświadczalnym Kosmetycznego Remedium została moja droga i szanowna Mama.
Kilka razy robiła za zajca na naszym blogu z powodu jej szczególnych wymagań względem kosmetyków do koloryzacji i pielęgnacji włosów. Mama Klau ma upierdliwy włos- prawie tak upierdliwy jak jej szanowna córka. Cienkie, delikatne, nie podatne na układanie włosy, z skłonnością do łamania się, brakiem objętości.
Twardy orzech do zgryzienia dla każdego produktu- więc czemu by nie ufarbować włosów mamie i nie poobserwować jak sprawa się ma po koloryzacji.
niedziela, 5 stycznia 2014
Farbowanie włosów w domu- czyli przygoda z Garnier Color Naturals
Pisałam wam kiedyś o mojej przygodzie z farbowaniem włosów. Ten łepek zaliczył już tyle farb i kolorów, że "głowa mała". Pierwsze refleksy na głowie zrobiłam sobie w wieku 13 lat- no co zrobić eksperymentator eksperymentuje. Zaliczyłam chyba całą paletę barw jaką możecie przemacać w sklepach.
Byłam blondynką- od średniego po platynę przez ciemny blond.
Byłam ruda- jak marchewka, kasztanowa, zaliczyłam też czerwień.
Miałam czarne włosy- od hebanowej czerni po czerń granatu lub czarną śliwkę.
Miałam na głowie amarantowy róż- kto pamięta mnie na sylwestrze u Jarosa ten wie że byłam pierwszym emo rzeczpospolitej - bez skłonności samobójczych.
Mówiąc wprost- moje włosy doświadczyły wielu produktów, a ja sama najczęściej wracam do farb drogeryjnych L'Oreal i Garniera.
Jeśli ciekawi was czemu zapraszam na dalszy ciąg notki.
wtorek, 29 października 2013
Adaptacja vol. 2
Polubiłam nawilżającą odsłonę różowego Garniera. Brakowało mi go, jego zapachu, nawilżenia i pozbycia się problemu zapchanych porów po użyciu nawilżacza. Doszłam do wniosku, że przerobię całą gromadkę Hydra Adapt. Posłałam więc do drogerii Agnieszkę. W końcu smarkanie i kaszel nie pozwalało mi wyjść z domu:) Dobrze mieć marudę i przyjacielską opcję dostawy do domu drogeryjnych nabytków. Po chwili namysłu stwierdziłyśmy, że wspólnie przetestujemy tę opcję do skóry zmęczonej by sprawdzić czy i tym razem okaże się, że co skóra to inne odczucia.
Jeśli ciekawią was wspólne zmagania z zastosowaniem i odczuciami po stosowaniu Garnier Hydra Adapt Cera zmęczona i pozbawiona blasku, zapraszam was na dalszy ciąg notki.
środa, 14 sierpnia 2013
GoodBye Demage? Oh Realy?
Kiedyś szampony Fructis gościły w mojej łazience na stałym podium. Dopiero po doszczętnym wyniszczeniu włosów farbowaniami zmieniłam swoją pielęgnacje na coś bardziej Eco. Olejowanie maski i inne wynalazki. Teraz, gdy moje włosy są już dość zadbane wracam do pielęgnacji drogeryjnej.
Etykiety:
Fructis,
Garnier,
Goodbye Demage,
pielęgnacja włosów,
szampon do włosów,
włosy,
włosy zniszczone
poniedziałek, 17 czerwca 2013
O farbowaniu z Garnier Olia słów kilka
Trwała koloryzacja włosów z wyboru czy też musu nie musi niszczyć naszych włosów. Dziś porozmawiamy chwilę o mojej przygodzie z koloryzacją i przedstawię wam oto tego ancymonka dzięki któremu mam na głowie jasno czekoladowe pukle.
Koloryzacja włosów to temat dotyczący wszystkich grup wiekowych kobiet. Nasze mamy walczą z siwizną my szukamy idealnego koloru. Cóż kobieta zmienną jest a nic nie poprawia humoru tak jak zmiany na głowie.
poniedziałek, 13 maja 2013
Suweniry, skromne lecz są.
Dawno nie pokazywałam wam nabytków, mimo zakupów (głównie żelowych) i zdobyczy jakoś nie chciało mi się zaśmiecać bloga, przecież itak o tym co wartościowe lub nie warte swojej ceny piszę wam na bieżąco. Jakoś nie mam parcia na zakupy, ani nic nie zawróciło mi w głowie do takiego stopnia by szaleć w galeriach handlowych. Kupowałam mało i z dużymi odstępami czasowymi. Jakoś notka Agnieszki skłoniła mnie ku pokazaniu wam ostatnich zakupów. Szkoda, że nie uwieczniałam każdej butelki żelu pod prysznic którą kupiłam przez ostatnie 3 miesiące. Było by tego strasznie dużo. W końcu muszę zasilać łazienkę dwóch domów, a od kąpieli nie stronię.
środa, 12 września 2012
Biedronkowa zdobycz - Garnier Skin Naturals Essentials Intensive Hydration DAY
Hej, dziś troszkę o pielęgnacji naszych twarzyczek. Przychodzę do Was z moją zdobyczą Biedronkową. Oto ona:
Choć nie mam jeszcze 30 lat - niestety niedługo to nadejdzie - postanowiłam zakupić ten krem przede wszystkim dla głębokiego nawilżenia mojej skóry która ostatnio cierpi na niedobór wody po kąpielach słonecznych. Lato po woli od nas odchodzi a moja skóra wręcz błaga o regenerację na jesień, tak więc rozejrzałam się za kremem i oto jest. Jak już zapewne pamiętacie mam naczynkową cerę, ale to nie tylko jeden mankament mojej cery, jest także mieszana i tu pojawia się problem. Jak znaleźć krem który będzie jednocześnie nawilżał, nie podrażniał i nie zostawiał tłustego filmu na twarzy? Ciągle szukam tego jedynego a tylko metodą prób i błędów mogę go odszukać więc z każdym wykończonym słoiczkiem kremu jednej firmy sięgam po drugie opakowanie ale już innej firmy. Dlaczego? Dlatego że ten poprzedni kompletnie mi nie podpasował, i nie ma znaczenia tu cena czy marka. Zauważyłam że te droższe kremy wpływają gorzej na moją skórę twarzy niż te tańsze, chyba dlatego że mają zbyt dużo perfum w swoim składzie. Nie wiem czemu kobiety zachwycają się np Clarins? Dla mnie ta firma to tylko ładne opakowania, piękne szklane słoiczki a w środku naperfumowany bubel jakich mało. Ale nie o Clarins tu mowa a o Garnierze. Garnier też nie ma zbyt dobrych opinii na rynku kosmetycznym, ale to chyba jedna z niewielu firm która stała się dość tania i dużo kobiet sięga po nie w drogeriach. Niestety nasze polskie kosmetyki choć są dobrych jakości ostatnio przesadziły troszkę z cenami, chyba za sprawą Nas wszystkich - blogerek które bardzo chwalą to co polskie. A szkoda bo coraz mniej osób będzie po nie sięgać. Tak więc sięgamy po Garniera który rozchodzi się jak świeże bułeczki kusząc proomocjami. Ale dość tej paplaniny i moich przemyśleń czas na krem który obecnie posiadam. Garnier Skin Naturals Essentials Anti- Age 30 + Krem dla ochrony młodości skóry na dzień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
