Polubiłam nawilżającą odsłonę różowego Garniera. Brakowało mi go, jego zapachu, nawilżenia i pozbycia się problemu zapchanych porów po użyciu nawilżacza. Doszłam do wniosku, że przerobię całą gromadkę Hydra Adapt. Posłałam więc do drogerii Agnieszkę. W końcu smarkanie i kaszel nie pozwalało mi wyjść z domu:) Dobrze mieć marudę i przyjacielską opcję dostawy do domu drogeryjnych nabytków. Po chwili namysłu stwierdziłyśmy, że wspólnie przetestujemy tę opcję do skóry zmęczonej by sprawdzić czy i tym razem okaże się, że co skóra to inne odczucia.
Jeśli ciekawią was wspólne zmagania z zastosowaniem i odczuciami po stosowaniu Garnier Hydra Adapt Cera zmęczona i pozbawiona blasku, zapraszam was na dalszy ciąg notki.