Jak co miesiąc albo trochę rzadziej, przychodzimy do Was z nabytkami. Ostatnimi czasy są to niezbyt wielkie ilości, ponieważ obie mamy zapasy na Bóg wie ile i jeszcze więcej. Tak więc zaopatrzenie jest w rzeczy niezbędne lub z wielkim chciejstwem i jeszcze większym przemyśleniem, by zużyć produkt do końca i nie rzucać go w kąt.
Zaczynamy do Agi i jej wypadu do Hebe, z którego pochodzą powyższe skromne zakupy. Szampon Batiste do ciemnych włosów, który własnie mi się skończył i musiałam go zakupić, bo ratuje mi życie w dni kiedy nie mam czasu na mycie głowy. Puder w kamieniu Revlon Nearly Naked, który wybrałam do poprawek w ciągu dnia. Lakier z Catrice w kolorze brzoskwiniowego nude, kamuflarz z Catrice za którym chodziłam już jakiś czas i ćwieki na paznokcie z Misslyn.