Oj jak dawno nie było o podkładach na blogu. Może dlatego, że zakochałyśmy się w minerałach i były idealne na lato. Niebawem przyjdzie zima i niestety minerałki zrobią troszkę sucharka na twarzy więc czas na coś nawilżającego. Czas na L'Oreal Limi Magique który upolowałam latem, ale dopiero niedawno postanowiłam go otworzyć gdy zrobiło się troszkę chłodniej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra normalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra normalna. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 października 2014
piątek, 29 sierpnia 2014
Eveline czyli kolejny balsam pod prysznic
Ostatnio zawojowały rynkiem kosmetycznym i mają swoich wielbicieli jak i przeciwników - balsamy pod prysznic. Ułatwiają nam życie i nie musimy się "mumifikować" i czekać aż wchłonie. Jak to z nimi jest? Czy rzeczywiście pomagają nawilżyć skórę i bez wydłubywania masła z pudełka damy radę?
poniedziałek, 10 lutego 2014
Żel i micel w jednym prosto z Biedronki
Witajcie
Jakiś czas temu w moje ręce wpadł żel micelarny z Biedronki. Leżał sobie i leżał, aż w końcu postanowiłam go trochę poużywać i zdać Wam małą relację jak sprawdza się u mnie w codziennej pielęgnacji. Jak dobrze już wiecie produkty BeBeauty są produkowane przez tego samego producenta co Tołpa. Czyli teoretycznie mamy doczynienia z produktem dobrej jakości o wiele mniejszej cenie. A więc zaczynajmy.
wtorek, 12 marca 2013
The Body Shop- Maślane spotkanie z grejfrutem
Pierwsze masło do ciała to również zasługa Klaudii. Wygrałam je w jej rozdaniu. Od wejścia na rynek kosmetyków The Body Shop z ciekawością śledziłam recenzje, jednak ceny nie skłaniały mnie zbytnio ku zakupowi. Ciekawość została zaspokojona stąd też w tym miesiącu przeczytacie jeszcze 2 recenzje produktów TBS.
Dziś przeciskamy przez kosmetyczny magiel The Body Shop, Pink Grapefruit Body Butter (Grejfrutowe masło do ciała do skóry normalnej), wszystkie z was ciekawe moich wrażeń zapraszam na dalszy ciąg notki.
środa, 12 września 2012
Biedronkowa zdobycz - Garnier Skin Naturals Essentials Intensive Hydration DAY
Hej, dziś troszkę o pielęgnacji naszych twarzyczek. Przychodzę do Was z moją zdobyczą Biedronkową. Oto ona:
Choć nie mam jeszcze 30 lat - niestety niedługo to nadejdzie - postanowiłam zakupić ten krem przede wszystkim dla głębokiego nawilżenia mojej skóry która ostatnio cierpi na niedobór wody po kąpielach słonecznych. Lato po woli od nas odchodzi a moja skóra wręcz błaga o regenerację na jesień, tak więc rozejrzałam się za kremem i oto jest. Jak już zapewne pamiętacie mam naczynkową cerę, ale to nie tylko jeden mankament mojej cery, jest także mieszana i tu pojawia się problem. Jak znaleźć krem który będzie jednocześnie nawilżał, nie podrażniał i nie zostawiał tłustego filmu na twarzy? Ciągle szukam tego jedynego a tylko metodą prób i błędów mogę go odszukać więc z każdym wykończonym słoiczkiem kremu jednej firmy sięgam po drugie opakowanie ale już innej firmy. Dlaczego? Dlatego że ten poprzedni kompletnie mi nie podpasował, i nie ma znaczenia tu cena czy marka. Zauważyłam że te droższe kremy wpływają gorzej na moją skórę twarzy niż te tańsze, chyba dlatego że mają zbyt dużo perfum w swoim składzie. Nie wiem czemu kobiety zachwycają się np Clarins? Dla mnie ta firma to tylko ładne opakowania, piękne szklane słoiczki a w środku naperfumowany bubel jakich mało. Ale nie o Clarins tu mowa a o Garnierze. Garnier też nie ma zbyt dobrych opinii na rynku kosmetycznym, ale to chyba jedna z niewielu firm która stała się dość tania i dużo kobiet sięga po nie w drogeriach. Niestety nasze polskie kosmetyki choć są dobrych jakości ostatnio przesadziły troszkę z cenami, chyba za sprawą Nas wszystkich - blogerek które bardzo chwalą to co polskie. A szkoda bo coraz mniej osób będzie po nie sięgać. Tak więc sięgamy po Garniera który rozchodzi się jak świeże bułeczki kusząc proomocjami. Ale dość tej paplaniny i moich przemyśleń czas na krem który obecnie posiadam. Garnier Skin Naturals Essentials Anti- Age 30 + Krem dla ochrony młodości skóry na dzień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)