wtorek, 8 maja 2012

L'Oreal True Match- Recenzja


Z tej strony Klaudia:) Moje pierwsze wpisy postanowiłam poświęcić kosmetykom, które zagościły na stałe w moich zbiorach. Dziś opowiem wam co nieco na temat podkładu L'Oreal True Match.
Używam go od kilku lat, nie powiem zdradzam go czasem dla jakiejś nowości, jednak lubię mieć go zawsze pod ręką.

Podkład L'Oreal true match C3


Jak wspominałam mam dość problematyczną cerę, wypryski i przebarwianie towarzyszą mi każdego dnia- nie ukrywam, że ten poranny look doprowadza mnie do szału, więc szukałam kosmetyku o dość mocnym kryciu.

Radzi sobie z przebarwieniami i zaczerwienieniem. Nie wywołuje efektu maski dobrze dobrany odcień- w moim przypadku C3 zlewa się z kolorytem skóry kryjąc niedoskonałości. Ten którego używam jak widać jest dość jasny, zawsze miałam problemy z dobraniem odpowiedniego odcienia podkładu, a to trafiały mi się za jasne lub za ciemne. True Match nie ciemnieje na skórze w trakcie dnia. Tym jestem zachwycona nie ukrywam:)

True Match jest najlepszym podkładem jakiego kiedykolwiek używałam. Moje pory są dość paskudne, a skóra z wypryskami nie lubi ciężkich kosmetyków. True Match ma konsystencję płynną, jest lekki, przyjemny w aplikacji i o dziwo dość dobrze kryje. Lekkie podkłady rzadko spełniały tą funkcję. Nie zapycha porów nie zaobserwowałam pogarszania się kondycji mojej skóry w trakcie długoletniego stosowania. Jedynie w chwilach słabości gdy zdarzało mi się zdradzić go z nowym kosmetykiem mój trądzik dawał mi bardziej popalić.

Wracając do aplikacji, jego płynna konsystencja umożliwia dokładne rozprowadzenie produktu na skórze. Nie zauważyłam nigdy smug. Co do jego ujędrniających właściwości była bym sceptyczna nie odnotowałam jakiegoś wyjątkowego ujędrnienia twarzy.

Jest dość estetycznie opakowany. Praktyczna pompka umożliwia wydobycie odpowiedniej ilości kosmetyku.

Nigdy nie przepadałam za tłustymi kosmetykami, aplikacja bogatych kremów czy podkładów sprawiała, że czułam się jakaś zatkana. Jak dla mnie póki co to najlepszy podkład pod słońcem, ale kto wie może kiedyś zmienię zdanie.

Mimo, że należy do ulubionych ostatnio dość często zamieniam go na Pure Liquid Mineral z Maybelline. Zwłaszcza gdy mam przesuszoną skórę. True Match podkreśla niestety suche skórki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...