środa, 16 maja 2012

Kilka słów na temat eyelinerów żelowych essence- recenzja


Pora na obiecaną recenzję eyelinerów z essence.

ESSENCE eyeliner w żelu firmy essence



ESSENCE eyeliner w żelu firmy essence

ESSENCE eyeliner w żelu firmy essence


Troszkę się do tego zbierałam, głównie za sprawą testowania ich w ekstremalnych warunkach.
Lubię delikatne cienkie kreski, na co dzień i w wersji wieczorowej. Ostatnio męczyłam się z wykruszającym się w ciągu dnia czarnym eyelinerem w płynie, postanowiłam więc kupić coś nowego. Nigdy dotąd nie używałam żelowych eyelinerów. Troszkę się obawiałam z powodu różnic w aplikacji.
Żelowy eyeliner nakładamy skośnym pędzelkiem. O dziwo aplikacja jest znacznie łatwiejsza niż w przypadku nakładania płynnego eyelinera przy użyciu cieniutkiego pędzelka z włosia. Skośny pędzelek zapewnia dokładną i bardziej precyzyjną aplikację.
Do koszyka zawędrował więc w tym samym czasie, gdy skusiłam się na zakup eyelinera.
Pierwszy w mojej kosmetyczce zagościł eyeliner w żelu firmy essence nr 04 I LOVE NYC.
To eyeliner w ciemnozielonym kolorze z zielonymi połyskującymi drobinkami. Przyjemnie prezentuje się na powiece nie dając ciężkiego efektu, jaki z pewnością gwarantuje czarny eyeliner.
Fenomenem żelowych eyelinerów zachwyca się z pewnością nie jedna fanka kresek. Plusem eyelinera w takiej postaci jest możliwość rozcierania go jak kredki na powiece i nie możliwe w przypadku płynnych eyelinerów- nakładanie na wodną linię.

ESSENCE eyeliner w żelu firmy essence nr 04 I LOVE NYC


Eyelinery z tej serii są bardzo trwałe. Jak wspominałam przetestowałam je w ekstremalnych warunkach. Nie spływają w trakcie wysiłku fizycznego na siłowni czy na basenie. Nie rozmazują się, ani nie kruszą nawet jeśli zapomnisz zmyć makijażu po upojnej imprezowej nocy możesz liczyć na kreskę w nienagannej postaci rano.

Później dokupiłam jeszcze jeden kolor, mianowicie brązowy z srebrnymi drobinkami o numerze 02 LONDON BABY.

ESSENCE eyeliner w żelu firmy essence nr 02 LONDON BABY


Obydwa sprawują się świetnie.
Może wspomnę tez nieco na temat pędzelka którego upatrzyłam sobie przy tej samej szafie kosmetyków. To pędzelek z syntetycznego włosia, skośny, o zwartym włosiu. Byłam zdziwiona że można za jego pomocą zrobić precyzyjną fajną kreseczkę. Obawiałam się nieco tego pędzelka, bo nigdy dotąd nie używałam czegoś takiego.



Eyelinery poza dobrą jakością mają jeszcze jeden plus- są tanie 11,99 za sztukę to rzeczywiście mało, biorąc pod uwagę tyle możliwości aplikacji i trwałość produktu.
Zakochałam się w nich głównie za sprawą pozbycia się problemu z wykruszającym się eyelinerem i brakiem podrażnień. Płynne eyelinery strasznie podrażniały moją skórę, a w kontakcie z okiem powodowały niemiłosierne pieczenie.
Pędzelek był równie tani- 5,99.

Z czystym sumieniem polecam te eyelinery. Mam nadzieję, że essence doda do swojej szafy więcej kolorów. Liczę na coś fantazyjnego i kolorowego.

Pozdrawiam,
Klaudia.

4 komentarze:

  1. mnie podrażnił płynny z oriflame..
    straszne swędzenie ;/

    obserwujemy :)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubie te eyelinery, mam fioletowy i daje bardzo fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...