Przerobiłam w swojej łazience już wiele płynów micelarnych, jak dla mnie to najlepszy sposób demakijażu twarzy. Kiedy dwa lata temu po raz pierwszy użyłam micela, mleczka czy płyny odeszły w kąt i czasem po nie sięgam gdy muszę zmyć wodoodporny bądź dość intensywny makijaż, ale zawsze i tak później przemywam twarz micelami. Dziś troszkę o Green Pharmacy - płynie micelarnym 3 w 1 z owsem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 września 2014
sobota, 11 stycznia 2014
Zacny Noworoczny konkurs na blogu Kosmetyczne Remedium!
W Nowym Roku postanowiłyśmy zabawić się w spóźnionego Świętego Mikołaja i podarować Wam mega pakę kosmetyków, aby 2014 obfitował w same dobroci. Nasz blog w tym roku skończy dwa lata i dzięki Wam nadal funkcjonuje. Chcemy Wam podziękować, że jesteście z nami i nadal nas czytacie. W podzięce podarunek dwóch zestawów, co by nie tylko jedna osoba cieszyła się z wygranej. A więc zaczynamy!
czwartek, 10 października 2013
Afrodyzjak pod prysznicem?
Dziś znów kąpielowa notka, ojjj dawno tak nie skupiłam uwagi na produktach do mycia ciała. Ale cóż ja na to poradzę, że uwielbiam kąpiele i wszystko co z nią związane. Niestety nie mam takiej przyjemności w postaci wanny, aby móc zakopać się w stos piany, ale na szczęście mam głębszy brodzik, gdzie choć na chwilę mogę poczuć się zrelaksowana. Dzisiejszy produkt przywędrował do mnie od firmy Elfa Pharm. jest to pobudzający zmysły olejek kąpielowy z pomarańczą oraz ylang-ylang który możemy używać do kąpieli w wannie oraz pod prysznicem. Czy uwiódł mnie swoją zmysłowością?
sobota, 28 września 2013
Kolejne nowości Agusławy
Witajcie!
Rozsiądźcie się wygodnie, bo notka będzie straszliwie długa i męcząca :D Pokazuję Wam dziś moje nabytki ostatnich tygodni. Jest ich naprawdę sporo, ale zaskoczą Was to nie będą w większości kosmetyki, a ciuchy, dodatki i gadżety. Zapraszam Was na tasiemca zakupowego.
Rozsiądźcie się wygodnie, bo notka będzie straszliwie długa i męcząca :D Pokazuję Wam dziś moje nabytki ostatnich tygodni. Jest ich naprawdę sporo, ale zaskoczą Was to nie będą w większości kosmetyki, a ciuchy, dodatki i gadżety. Zapraszam Was na tasiemca zakupowego.
Etykiety:
Balea,
BeBeauty,
Butik,
bużuteria,
Flormar,
Green Pharmacy,
handmade,
IsaDora,
lifestyle,
Loreal,
makijaż,
Marion,
Nivea,
nowości w zbiorach,
Polanskaandco,
Sinsay,
Wella,
Zakupowy haul,
Zakupy
poniedziałek, 22 lipca 2013
Igraszkowe Warszawskie Spotkanie po raz pierwszy... byłam i ja!!!
W sobotę 21 lipca bieżącego roku odbyły się pierwsze Igraszki Kosmetyczne w Warszawskiej miejscówce o nazwie Spotkanie. Przybyły dziewczęta z różnych zakątków naszego kraju, w tym i ja sama samiuteńka, ponieważ Klau nadal walczy z wiertarą, kaflokami i kiblem.
środa, 10 kwietnia 2013
Nowości w mojej łazience i nie tylko - czyli co ostatnio Aga przygarnęła pod skrzydełko ;)
Witajcie!
Tak wiem kolejny post zakupowy, ale co ja na to poradzę, że lubię zakupy?
No więc bez zbędnych paplanin zapraszam na pokazówkę :P
Jako pierwszy przedstawia się Państwu podkład Estee Lauder Double Wear Light numer 02. Zakupiłam go Sephorze, ponieważ skończył się mój ukochany Lancome Silky Matt gdzie dowiedziałam się, że zostaje już wycofany (że co?) i musiałam wybrać jakąś alternatywę. No i padło na Estee. O wrażeniach opowiem Wam w osobnym poście.
Etykiety:
Biały Jeleń,
Biedronka,
Colyfine,
Dermo Minerały,
Dove,
Estee Lauder,
Green Pharmacy,
Hebe,
Loccitane,
Loreal,
Mydło Powszechne Barwa,
PureDerm,
Rossman,
Sephora,
Sinsay
czwartek, 14 marca 2013
Zakupowo u Agi + swatch Chanel Perfection Lumiere no. 32
Witajcie
Dziś szybki post zakupowy, czyli to co ostatnio przygarnęłam do siebie. Bez zbędnej paplaniny przedstawiam Wam moje nowości.
Jako pierwsze będą naklejki na paznokcie od Donegal w kolorze złota. Korci mnie strasznie żeby je użyć, ale na razie moje paznokietki są krótkie, więc troszkę sobie poczekają. Ale nie byłabym sobą gdybym ich nie pomacała. Za złoto na paznokciach zapłaciłam 13,50 zł, a w blistrze mamy 20 sztuk czyli starczą one nam na dwa razy. Naklejki kupiłam w drogerii Natura.
piątek, 8 marca 2013
Mój Plan pielęgnacyjny- Włosowy styczeń i luty
Witajcie
Dzisiaj troszkę inny post niż zazwyczaj, ponieważ o mojej pielęgnacji włosowej oraz o produktach jakie zużyłam przez ostatnie dwa miesiące podczas mojej pielęgnacji. Zbierałam się za to dość długo, ale w związku z moim ostatnim wolnym czasem, postanowiłam nadrobić włosowe zaległości. Jest to mały eksperyment i jeśli Wam się spodoba, będę aktualizowała włosowe posty co dwa miesiące, a jeśli będziecie chciały to w miarę moich możliwości nawet częściej, czyli co miesiąc.
Najpierw może kilka słów o mojej pielęgnacji, a później mała włosowa metamorfoza.
Jak wiecie ciągle zmieniam szampony, po pierwsze dlatego, że moje włosy szybko przyzwyczajają się do dobrego, a po drugie ciągle coś mi nie pasuje. Tak więc za namową Asi z kr00pka.blogspot.com postanowiłam zakupić szampon żurawinowy z firmy Barwa.
sobota, 16 lutego 2013
Zakupowo czyli co Aga przygarnęła w ostatnim miesiącu jej "oszczędzania"
Witajcie
Dziś zakupowy post z którym zbierałam się dość długo, ponieważ brak światła i czasu nie pozwolił mi na to, aby zaprezentować Wam wszystko to co zakupiłam. Kilka z tych produktów jest już dość dobrze przetestowanych na mojej skórze, więc niebawem pojawią się recenzje. Postanowiłam nie umieszczać cen w tym poście - boję się trochę podliczeń. Nie pokażę Wam też rzeczy które są niekosmetyczne, bo nie wiem czy chciałybyście zobaczyć moje nowe nabytki w szafie, skoro prowadzimy bloga kosmetycznego. Od jakiegoś czasu zastanawiamy się z Klaudią czy nie założyć bliźniaczego bloga o tematyce modowej. Co o tym sądzicie?
Ale wracając do mojego zakupowego szału kosmetycznego, przedstawiam Wam moje nowe nabytki.
Postanowiłam podzielić produkty na grupy tematyczne, aby nie zanudzać Was ilością zdjęć.
Tak więc zaczniemy od podstaw pielęgnacji kobiecego ciała:
Etykiety:
Avon,
Barwa,
ciało,
CosmoSpa,
Ewa Schmitt,
Flormar,
Garnier Mineral,
golden rose,
Green Pharmacy,
makeup,
manicure,
nafta kosmetyczna,
olejek pichtowy,
Stapiz,
twarz,
Wibo Eliksir,
Wilkinson,
włosy
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Zielona Apteczka nadal w mojej łazience czyli czym obecnie dbam o swoje włosy.
Kolejny zielony post przed Wami.
Chyba już Was nudzę tą firmą ale cóż dziś kolejny szampon i olejek do włosów firmy Green Pharmacy. Tym razem jest to Szampon z Żeń-Szeniem do włosów tłustych u podstawy i suchych na końcach oraz olejek łopianowy ze skrzypem polnym przeciw wypadaniu włosów oczywiście obydwa z Green Pharmacy. Czy dziś także okaże się że produkt nie jest za specjalny i nie ma nic wspólnego z naturą czy wręcz przeciwnie? Czytajcie dalej a znajdziecie odpowiedź.
czwartek, 22 listopada 2012
Olejowania włosów ciąg dalszy - tym razem olejek łopianowy z czerwoną papryką od Green Pharmacy
Hej dziewczęta :)
Jak pewnie zauważyłyście obydwie totalnie oszalałyśmy na punkcie olejowania włosów. Nie tylko Klaudia ale także ja kompletnie ześwirowałam na punkcie olejów kładzionych na włosięta. Olejowanie włosów jest znane już od wieków. Dzięki olejowaniu nasze włosy stają się miękkie, lśniące i mają zdrowy wygląd. Zadaniem oleju jest dokładne nawilżenie włosów, od nasady aż po końce. Bez względu czy macie przetłuszczające się włosy czy suche, każde z nich potrzebują nawilżenia, szczególnie wtedy gdy traktujemy je suszarką, prostownicą czy też mocnymi szamponami zawierającymi silne środki myjące.
W jaki sposób olejować włosy? Nie ma chyba nic prostszego, wystarczy nałożyć na nieumytą skórę głowy niewielką ilość oleju i rozprowadzić go na całej długości włosów. następnie dokładnie wmasować w skalp, pamiętając o reszcie włosów a szczególnie końcówkach które są narażone w pierwszej kolejności na przesuszenie i łamanie. Najlepiej gdy olej lekko rozgrzejemy w rękach przed aplikacją na włosy, wtedy to lepiej się wchłonie. Teraz wystarczy tylko owinąć główkę folią, a następnie ręcznikiem i poczekać około 1-2 godzin - im dłużej tym lepiej. Po upływie czasu, wystarczy umyć głowę jak zawsze, i to tyle. Ja z racji braku czasu podczas porannego mycia głowy i szykowania się do pracy, zabieg olejowania robię tuż przed pójściem spać, a rano myję głowę. Najlepsze efekty widać jeśli zabieg wykonamy minimum 2 razy w tygodniu. Ja robię to przed każdym myciem głowy czyli co drugi dzień.
Dziś chcę Wam przedstawić produkt który gości teraz podczas mojego olejowania - jest to olejek łopianowy z czerwoną papryką firmy Green Pharmacy. Ciężko jest go dostać w sklepie, bo gdy tylko się pojawia od razu znika. Na szczęście ostatnio wpadam na niego w Naturze w Galerii Łódzkiej, dzięki Pani ekspedientce która uświadomiła mnie że mają dostawy w poniedziałki i czwartki :).
sobota, 3 listopada 2012
Codzienna pielęgnacja włosów z Green Pharmacy
Witajcie.
Powraca Aga i jej mania włosowa. Dziś chcę wam przedstawić dwa produkty z Zielonej Apteczki których miałam przyjemność ostatnio używać. A mianowicie mam tu na myśli szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się z nagietkiem lekarskim oraz balsam do włosów przeciw wypadaniu z olejkiem łopianowym.
Jak wiecie moje włosy nie należą do zbytnio pięknych i niewymagających. Narażone na codzienne użycie suszarki, prostownicy oraz farbowanie co chwila na inny kolor w zależności od nastrojów. Ponadto są naturalnie kręcone a co za tym idzie puszą się i są podatne na przesuszenie na końcach, a od skóry przetłuszczają się niemiłosiernie. Nie mówiąc już o tym że nie mogę poradzić sobie z ich wypadaniem. Dzięki temu że mam hopla na punkcie dbania i odżywiania moich włosów to jeszcze nie wyłysiałam do końca. Dlatego też od jakiegoś czasu szukam produktów które by za bardzo nie obciążały moich włosów.
środa, 5 września 2012
Daily rutine czyli jak dbam o swoje włosy na codzień
Hej, dziś zapowiadany jakiś czas temu post o tym jak dbam o swoje włosy. Oczywiście nie będę się rozpisywać o szamponach ponieważ nie przywiązuję do nich jakiejś większej uwagi. Mają one tylko oczyścić dobrze moje włosy i nic poza tym. Ponadto o szamponach już jakiś czas temu pisałam jakie mam teraz w użyciu (możecie poczytać o nich tutaj).
Dziś natomiast chcę pokazać Wam moją pielęgnację czyli odżywki maski płukanki jakich używam codziennie od jakiegoś czasu.
Oto produkty jakich używam:
wtorek, 28 sierpnia 2012
O pielęgnacji włosów słów kilka.
Oj czeka was długa lektura. Postanowiłam zebrać się i napisać tego posta. W jednym poście poznacie moją obecną pielęgnację włosów. Niektóre z tych kosmetyków to nowości więc o szczegółowe opisy postaram się w najbliższym miesiącu. Postanowiłam opowiedzieć o moich przygodach z pielęgnacją włosów i ich obecnym stanie.
Od wczesnej wiosny borykałam się z uporczywym wypadaniem włosów. Było to dla mnie bardzo ciężkie przeżycie. Obserwowanie na podłodze poruszających się z wiatrem kęp włosów - zupełnie jak na westernach, to nic miłego. Przesuszenie i ciężkie podrażnienie skóry głowy spotęgowało falę wypadających włosów. Na mojej głowie do tej pory widoczne są lekkie prześwity. Jednak jest coraz lepiej. Powoli jestem spokojna o to co dzieje się na mojej głowie więc opowiem wam jak wygląda moja obecna pielęgnacja włosów i przedstawię wam winowajcę- czyli szampon który doprowadził moją skórę głowy do pieczenia, zaczerwienienia, świądu i wypadania włosów na ponadprzeciętną skalę.
OTO WINOWAJCA ! ON WINNY! ON MNIE SKRZYWDZIŁ!
Timotei, Intensywna Odbudowa, Szampon do włosów suchych i zniszczonych.
Czytałam różne recenzje na jego temat. Łącznie z jedną w której dziewczyna stwierdziła że dzięki niemu nie przetłuszczają jej się włosy- mimo że ma włosy tłuste używała szamponu do suchych- no brzmi bezsensu ale ok co kto woli. Więc pytam skoro szampon ma nawilżać, a stosowanie na tłuste włosy kosmetyków do suchych powoduje obciążenie wzmożone przetłuszczanie, to co robi ten specyfik skoro w jej przypadku stało się tak a nie inaczej?
Moje doświadczenia z szamponem z tej serii są tragiczne. Przeżyłam palącą skórę głowy, zaczerwieniony czerep, swędzenie i wypadanie włosów. Przepłakałam przez ten specyfik kilka chwil. Ubytki w liczbie włosów były widoczne, nie tylko na mojej szczotce. Walka z podrażnieniem przebiegała dość ciężko. Odstawiłam wszystkie dotychczas używane kosmetyki. Olejowałam głowę łącznie ze skórą olejem rycynowym , myłam co 3 dzień byle nie narażać się na kolejne podrażnienia. Ogólnie koszmar. Zaliczyłam po drodze kilka kosmetyków na wypadanie włosów. Ten kosmetyk to morderca dla osób posiadających bardzo wrażliwą skórę głowy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
