Hej dziewczęta :)
Jak pewnie zauważyłyście obydwie totalnie oszalałyśmy na punkcie olejowania włosów. Nie tylko Klaudia ale także ja kompletnie ześwirowałam na punkcie olejów kładzionych na włosięta. Olejowanie włosów jest znane już od wieków. Dzięki olejowaniu nasze włosy stają się miękkie, lśniące i mają zdrowy wygląd. Zadaniem oleju jest dokładne nawilżenie włosów, od nasady aż po końce. Bez względu czy macie przetłuszczające się włosy czy suche, każde z nich potrzebują nawilżenia, szczególnie wtedy gdy traktujemy je suszarką, prostownicą czy też mocnymi szamponami zawierającymi silne środki myjące.
W jaki sposób olejować włosy? Nie ma chyba nic prostszego, wystarczy nałożyć na nieumytą skórę głowy niewielką ilość oleju i rozprowadzić go na całej długości włosów. następnie dokładnie wmasować w skalp, pamiętając o reszcie włosów a szczególnie końcówkach które są narażone w pierwszej kolejności na przesuszenie i łamanie. Najlepiej gdy olej lekko rozgrzejemy w rękach przed aplikacją na włosy, wtedy to lepiej się wchłonie. Teraz wystarczy tylko owinąć główkę folią, a następnie ręcznikiem i poczekać około 1-2 godzin - im dłużej tym lepiej. Po upływie czasu, wystarczy umyć głowę jak zawsze, i to tyle. Ja z racji braku czasu podczas porannego mycia głowy i szykowania się do pracy, zabieg olejowania robię tuż przed pójściem spać, a rano myję głowę. Najlepsze efekty widać jeśli zabieg wykonamy minimum 2 razy w tygodniu. Ja robię to przed każdym myciem głowy czyli co drugi dzień.
Dziś chcę Wam przedstawić produkt który gości teraz podczas mojego olejowania - jest to olejek łopianowy z czerwoną papryką firmy Green Pharmacy. Ciężko jest go dostać w sklepie, bo gdy tylko się pojawia od razu znika. Na szczęście ostatnio wpadam na niego w Naturze w Galerii Łódzkiej, dzięki Pani ekspedientce która uświadomiła mnie że mają dostawy w poniedziałki i czwartki :).