czwartek, 13 września 2012

Flos-Lek-UWAGA TO UCZULA!

Wiecie czasem na płotach, czy przy furtkach wiszą takie dość zabawne tabliczki Uwaga! Zły pies, Uwaga pies gryzie! Ja chyba stworzę tabliczkę z napisem Uwaga ten kosmetyk uczula. Moje przeżycia z żelami pod oczy tej firmy są koszmarne. Zaczęło się od żelu podarowanego Agnieszce [KLIK]- Czemu go wydałam- a dlatego, że piekły mnie po nim powieki. Zapewnienia na opakowaniu o łagodzeniu podrażnień i gwarantowanej uldze to mity, które wpisuję do notesu z dobrymi dowcipami. 

Jestem posiadaczką wrażliwej skóry wokół oczu, poprzez wrażliwą skórę mam na myśli skłonną do podrażnień od kosmetyków kolorowych, i wszelkiej maści kremów pod oczy.- Protesty w komentarzach co do siania paniki zostaną chyba zażegnane. Poniższa opinia opiera się na moich osobistych odczuciach w trakcie stosowania. I tak wiem jak działa świetlik na skórę wokół oczu- stosowałam apteczne maści z świetlikiem, które działały na nią doskonale.

Jednak po jakimś czasie skusiłam się na kolejny żel, no brzmi absurdalnie jeden cię podrażnia to czemu drugi ma tego nie robić. Otóż ja znam działanie maści z świetlikiem, ja wiem jak to powinno działać i ja wiem, że takie specyfiki doskonale radzą sobie z zmęczonymi oczami. Cóż żele Flos-Lek nie mają nic wspólnego z aptecznymi maściami pod oczy i co najlepsze musiałam się o tym przekonać dwukrotnie by wszcząć alert.
Flos-Lek Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i Herbatą. "przynosi ulgę, łagodzi świąd i pieczenie okolic oczu.

Flos-Lek Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i Herbatą


Producent obiecuje chłodzenie i łagodzenie podrażnień. TAAAA dobry żart serio. Wersja z Aloesem przetrwała ze mną 3 dni. Odstawiłam i oddałam Agnieszce, licząc, że może chociaż jej się przyda i na nią nie działa źle. Więc ubzdurałam sobie, że podrażnia mnie Aloes. Kupiłam kolejny żel  z świetlikiem tym razem z Herbatą. Oj wielkie nadzieje a wyszło tym razem jeszcze gorzej, a to za sprawą mojej wytrwałości w użytkowaniu. Wmówiłam sobie no jeśli lekko piecze to może nie jest tak źle i któregoś dnia obudziłam się z opuchlizną, strupem na powiece, i mega czerwienią na powiekach.
Obecnie żel przechwyciła moja mama, która odstawiła go po 1 użyciu z powodu pieczenia w trakcie aplikacji.

Flos-Lek Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i Herbatą

 Łagodzi nie? Świetnie czułam się jak nowo narodzona! Wykonanie makijażu nie wykonalne, nakładanie podkładu pędzlem. Wklepywałam kosmetyk pod oczy i na powieki. z powodu dość dużych podkówek z cieni pod oczami  powierzchnia pokryta kosmetykiem była dość spora. cała twarz piekła mnie przez bite 5 dni. Dopiero wapno i krem pod oczy AA złagodził podrażnienie. I oczywiście okłady z rumianku.
Nikomu tego czegoś nie polecam. Poza tym po rozmowie z Agą. Wyszło na to, że ten z Aloesem też ją piekł czasem. Raz chłodzi raz piecze. Porażka.
Jeśli masz wrażliwe okolice oczu uciekaj jak najdalej od tego specyfiku. Nie jest wart nawet tych swoich 9 zł. To co przeżyłam z dopłatą 9 zł to koszmar. Na dodatek to dwukrotnie wyrzucone w błoto pieniądze.

Flos-Lek Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i Herbatą

Minusy:
- podrażnia skórę bardzo wrażliwą
- piecze w powieki
- wpływa negatywnie na kondycję skóry pod oczami
- nie nadaje się dla posiadaczek wrażliwej skóry

Plusy (jeśli chcesz popełnić samobójstwo):
-opakowanie i konsystencja

Tu macie skład:

Flos-Lek Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i Herbatą

Ponad to Kochana Arsenic poświęciła swój cenny czas by przeanalizować skład tego kosmetyku i pomóc mi pozbyć się z mojej kosmetyczki kosmetyków które mogą podrażnić moją ostatnimi czasy hiper wrażliwą skórę.

Woda,

Pentylene Glycol - Glikol pentylenowy. Substancja nawilżająca. Humektant-  zapobiega wysychaniu preparatu kosmetycznego oraz krystalizacji przy ujściu butelki. Ponadto pełni rolę rozpuszczalnika dla substancji  hydrofilowych zawartych w kosmetykach.

Propylene Glikol - Glikol propylenowy. Substancja pochodzenia chemicznego - otrzymywana z ropy naftowej. Utrzymujące wilgoć produktu. Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik. Ogólną tendencją w przemyśle jest  zastępowanie glikolem propylenowym rakotwórczego glikolu etylenowego wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Poza wpływem na zdrowie pozostałe właściwości obu substancji są podobne. Glikol propylenowy może być używany  do produkcji kosmetyków jako rozczynnik nadający kosmetykowi pożądaną konsystencję emulsji. Używany jest także jako nośnik zapachów w olejkach  zapachowych oraz w olejkach do masażu. W elektronicznych papierosach jest składnikiem większości e-płynów. Pełni rolę rozczynnika nikotyny, a w  trakcie czynności e–palenia zostaje rozpylony jako mgiełka, wraz z  nikotyną, gliceryną, oraz dodatkami smakowymi imitując dym papierosowy. W  odróżnieniu od glikolu polipropylenowego i glikolu etylenowego, glikol  propylenowy nie jest toksyczny. W świetle polskich norm, glikol propylenowy nie jest uznawany za związek groźny dla zdrowia ludzkiego lub o bardzo niskiej szkodliwości. Przeprowadzono wiele badań, w tym szczegółowe badania na zwierzętach, które wykazały nikłe zagrożenie glikolu propylenowego dla zdrowia. Kontakt z nierozcieńczonym glikolem propylenowym może wywołać podrażnienia oczu i skóry, jednak niegroźne i  łatwo ustępujące, zwykle wraz z ustaniem kontaktu. W zasadzie nie ma ryzyka takich podrażnień, przy powszechnie stosowanych dawkach i  proporcjach. Podrażnienie oka glikolem propylenowym objawia się pieczeniem, łzawieniem. W przypadku podrażnienia skóry może to być zaczerwienienie oraz wysuszenie. Podrażnienie górnych dróg oddechowych
–  wysuszenie, pieczenie. Objawy te są lekkie i zwykle ustępują wraz z  ustaniem kontaktu. Inhalacja (wdychanie, przyjmowanie drogą wziewną) oparów glikolu propylenowego, w zwykle spotykanych dawkach wydaje się, w świetle dotychczasowej wiedzy, w zasadzie bez ryzyka. Tak jak w przypadku kontaktu dotykowego, istnieje możliwość lekkiego i szybko ustępującego podrażnienia górnych dróg oddechowych, także oczu. Dla skóry opary są bezpieczne.  Glikol propylenowy wydaje się więc substancją bezpieczną dla zdrowia, ale tak jak w przypadku innych powszechnie stosowanych substancji, nie można tego orzec z całą pewnością.

Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract – Olej (macerat) z liści  zielonej herbaty. Pochodzenie: roślinne – Chiny. Emolient, substancja aktywna, antyoksydant. Płynny olej o zielonym kolorze. Substancje aktywne: 80-90% nienasycone kwasy tłuszczowe, witamina E, fitosterole (kampesterol, stigmasterol, beta-sitosterol), minerały (selen, cynk, miedź, żelazo),  garbniki (taniny), kofeina (teina), polifenole, katechiny (antyoksydanty), cukry, związki białkowe, olejek eteryczny, żywice, kwasy organiczne, enzymy, pektyny, glikozydy.
Właściwości i działanie na skórę Oleju z zielonej herbaty:
 - Dzięki obecności tanin działa antybakteryjnie.
 - Zarówno polifenole (katechiny), taniny i kofeina z zielonej herbaty, działają antyoksydacyjnie, walczą z wolnymi rodnikami i wspomagają ochronę skóry przeciw promieniowaniu UVB/UVA; chronią komórki skóry przed 
zniszczeniami powodowanymi przez promieniowanie UV.
 - Posiada własności antyzapalne i łagodzące; zmniejsza podrażnienie, łuszczenie i zaczerwienienie.
 - Wspomaga gojenie oparzeń słonecznych, zastosowany przed ekspozycją na słońce, hamuje poparzenie posłoneczne powodowane przez UVB.
 - Stymuluje regenerację i podziały komórkowe, tym samym wspomaga gojenie drobnych uszkodzeń skóry.
 - Dzięki własnościom antyoksydacyjnym i regeneracyjnym jest polecany także jako produkt przeciwzmarszczkowy.
 - Hamuje utlenianie tłuszczy; zarówno polifenole jak i taniny działają  porównywalnie do syntetycznego antyoksydanta-BHT (butyl-hydroxytoluene). Olej (macerat) z zielonej herbaty jest lekkim olejem, który szybko  wchłania się w skórę. Jest on polecany w pielęgnacji każdego typu cery, zarówno tłustej i trądzikowej, dojrzałej, naczynkowej, cery podatnej na podrażnienia i suchej. Jest to dość stabilny olej, który przedłuża trwałość innych,  delikatnych olejów roślinnych, jednak nie powinien być ogrzewany do wysokich temperatur, gdyż obniża to jego właściwości.

Euphrasia Officinalis Extract - Wyciąg ze świetlika lekarskiego - otrzymywany poprzez ekstrakcję ze świetlika lekarskiego) - ma działanie uspokajające, ściągające i wygładzające.

Panthenol - Pantenol. Substancja pochodzenia syntetycznego. Nawilża, działa przeciwzapalnie, jest naturalnym prekursorem witaminy B5 (kwasu pantotenowego), substancji bardzo szeroko rozpowszechnionej w przyrodzie, obecnej w każdej żywej tkance. Pantenol może występować w postaci dwóch odmian (izomerów) określanych literami D- i L-. Tylko jedna z nich  (D-pantenol) wykazuje aktywność biologiczną, izomer L- jest nieczynny i nie ulega przekształceniu w witaminę B5. Ma silne własności higroskopijne. Pantenol należy do silnie działających stymulatorów wzrostu i odnowy komórek, zarówno naskórka jak i skóry właściwej. Wykazuje silne działanie gojące przy różnych rodzajach uszkodzeń skóry i błon śluzowych, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.

Triethanolamine – (TEA) Pochodzenia chemicznego. Składnik występujący w  postaci ciągliwej cieczy, w kolorze od bezbarwnej do jasnożółtej lub jako białe ciało. Wrażliwy na powietrze i światło, nie dający się połączyć z oksydującymi środkami i kwasami. Substancja ta wykorzystywana jest w kosmetyce do ustawienia określonej wartości pH i jej stabilizacji. W połączeniu z innymi związkami azotowymi (np. obecnymi także w kosmetykach) tworzą rakotwórcze (kancerogenne) nitrozoaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

Butylene Glycol - Glikol butylenowy, alkohol wielowodorotlenowy, hydrofilowy składnik nawilżający, często występuje jako rozpuszczalnik ekstraktów roślinnych. Wg Różańskiego: Zatykają pory w skórze, wywołują wysięki wokół gruczołów łojowych oraz apokrynowych. Stan zapalny i wysięk uwidacznia się w pachwinach i na twarzy. Powodują pokrzywkę, świąd i pękanie głębokie naskórka. Jeśli są zanieczyszczone dioksanem (1,4-dioxane) wówczas nabierają właściwości kancerogenne (rakotwórcze). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

Chamomilla Recutita Flower Extract – Wyciąg z kwiatów rumianku pospolitego. Pochodzenia roślinnego. Jednoroczna roślina występująca w całej Europie o delikatnej, górą rozgałęzionej łodydze, która zakończona jest koszyczkami kwiatów. One to są surowcem wykorzystywanym do produkcji olejków eterycznych, maceratów jak i ekstratów. Najważniejszym składnikiem kwiatów jest olejek lotny (1%), zawierają także związki flawonoidowe, kumarynę, gorycze, śluz, kwasy organiczne (salicylowy i walerianowy), sole mineralne, żywicę. Olejek eteryczny otrzymuje się poprzez destylację kwiatów. Posiada intensywnie słodki zapach z ziołową nutą i delikatnym, kwiatowym niuansem. Hamuje on zapalenia, uspokaja nerwy, rozluźnia napięcie mięśni. Stosowany jest przy wrażliwej, dojrzałej, suchej, zanieczyszczonej skórze, przy podrażnionej skórze głowy, przy stanach zapalnych, ukąszeniach owadów, także w olejkach do kąpieli i masażu dla odprężenia, do kompresów przy bólach głowy. Kwiaty rumianku służą także do macerowania w oleju roślinnym (najczęściej w oleju jojoba lub w oliwie z oliwek), dzięki czemu otrzymuje się oleisty wyciąg, który nie zawiera cham-azulenu, tak jak olejki eteryczne. Olej ma żółtawe zabarwienie i wspaniały rumiankowy zapach. Polecany dla skóry tłustej, zanieczyszczonej, suchej, dojrzałej, wrażliwej i mieszanej (z tendencją do zanieczyszczeń). 
Stosowany przy suchych włosach, łupieżu, w kremach ochronnych, produktach 
After-Sun. Olej z rumianku działa leczniczo, uspokajająco i łagodząco. Ekstrakt rumiankowy otrzymywany jest poprzez moczenie kwiatów w wodzie (do natychmiastowego użycia), alkoholu lub mieszaninie alkoholu z dodatkiem glikolu propylenowego czy parabenów (konserwanty). Zawiera on: alfa-bisabolol, olejki eteryczne, chamazulen i substancje gorzkie. Stosowany przy delikatnej, wrażliwej, suchej, dojrzałej, zanieczyszczonej,  trądzikowej skórze, w pastach do zębów i w preparatach do higieny jamy ustnej, w wodach po goleniu, w dezodorantach. Hamuje zapalenia, leczy, uspokaja skórę, łagodzi podrażnienia. Płukanka z ekstraktem z rumianku (w stężeniu ok. 20-30%) lub herbatka z rumianku rozjaśniają blond włosy. Otrzymuje się dzięki temu świetlne, jasne refleksy. Uwaga! Przy stosowaniu  rumianku mogą wystąpić u niektórych osób reakcje alergiczne!

Bisabolol – Alfa-Bisabolol. Alfa-Bisabolol to główna substacja czynna rumianku. Rumiankowy olejek eteryczny zawiera okolo 45% bisabololu. Jest  on jednak bardzo drogi, dlatego produkuje się syntetyczny bisabolol, który jest identyczny z naturalnym i ma takie samo działanie. Występuje w postaci klarownej, najczęściej bezbarwnej cieczy, rozpuszczalnej w olejach, która ma skłonność do lekkiego, niebieskawego zabarwienia. Bisabolol nie wywoluje alergii, jak może to się zdarzyc w przypadku stosowania wyciągu z rumianku z wszystkimi substancjami czynnymi tej rosliny. Bisabolol działa antybateryjnie, przeciwzapaleniowo, jest bardzo dobrze tolerowany przez skórę. Ze względu na swoje łagodne działanie na skórę może być używany w preparatach pielęgnacyjnych dla niemowląt. Jego bakteriostatyczne cechy mogą być zastosowane do leczenia podrażnień,  jednak lecznicze działanie preparatów z bisabololem widoczne jest dopiero po dłuższym czasie stosowania. Intensywność działania nie jest wprost proporcjonalna do ilości bisabololu użytego w produkcie. To znaczy zbyt dużo bisabololu (2-3%) zmniejsza działanie substancji. Optymalne stężenie w produkcie: 0,8%.

Carbomer – Karbomer. Polimer, pochodna kwasu akrylowego. Modyfikator reologii (wpływa na konsystencję preparatu) - zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu, tworzy film na skórze. Przy stosowaniu karbomeru w kosmetykach należy pamiętać, że rozwija się w odpowiednim pH, a więc żeby karbomer mógł zwiększyć lepkość preparatu należy doprowadzić kosmetyk do odpowiedniego pH, w którym on się rozwinie i zagęści preparat.

Glucose - glukoza, cukier prosty, wykazuje działanie nawilżające. W kosmetyce znajduje on zastosowanie jako składnik preparatów nawilżających  do skóry. Glukoza pomimo słabych właściwości higroskopijnych efektywnie  ogranicza dyfuzję i odparowywanie wody. Wykorzystywana jest również do pielęgnacji włosów, gdyż łatwo wiąże się z keratyną włókna włosowego, nawilża je, zapobiega rozdwajaniu końcówek. Działa ochronnie,  wzmacniająco, zmniejsza wypadanie włosów, nadaje połysk.
Salvia Officinalis Leaf Extract - Wyciąg z liści szałwii lekarskiej. Szałwia jest uprawiana w wielu regionach Europy i powszechnie wykorzystywana w przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym oraz w produktach dla domu. Olejek eteryczny oraz wyciągi z szałwii znajdują zastosowanie w  przemyśle perfumeryjnym ze względu na orzeźwiający zapach, natomiast sama kompozycja zapachowa jest wykorzystywana w środkach odstraszających owady. Zaleca się stosowanie wyciągu z szałwii w produktach do pielęgnacji  włosów, a zwłaszcza w kosmetykach do włosów ciemnych. Wyciąg z szałwii  wchodzi również w skład produktów przeznaczonych do higieny jamy ustnej jako doskonały dodatek smakowy do pasty do zębów, posiadający dodatkowo właściwości odkażające i gojące, zalecany przede wszystkim w przypadku  zakażeń jamy ustnej i dziąseł. Olejek eteryczny z szałwii użyty jako składnik produktów do masażu łagodzi bóle reumatyczne oraz bóle mięśni i  stawów. Słowo „szałwia" wywodzi się od łacińskiego czasownika „salvere", który oznacza „ocalić" lub „uzdrowić". W wielu częściach świata szałwię uznawano ponadto za talizman przynoszący szczęście. Bogata w minerały, witaminy, fitosterole i flawonoidy. Ma właściwości przeciwpotne, przeciwzapalne, zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.

Althaea Officinalis Root Extract – Ekstrakt z korzenia prawoślazu lekatskiego. Z uwagi na znaczne ilości śluzu roślinnego występujące w
korzeniach prawoślazu lekarskiego, roślina ta jest szczególnie użyteczna  jako:
• Środek zmiękczający i ochronny - powlekający skórę i błony śluzowe cienką powłoką, która chroni je przed czynnikami drażniącymi, a 
równocześnie działa kojąco i łagodząco na ich powierzchnię;
• Środek przeciwzapalny;
• Środek zwiększający odporność komórek;
• Składnik kosmetycznych produktów odbarwiających;
• Inhibitor hamujący uwalnianie wewnątrzkomórkowych zasobów wapnia;
• Aktywator kinazy białkowej C w keratynocytach (komórkach skóry) i  melanocytach (komórkach skóry wytwarzających pigment);
• Środek hamujący utratę kwasu hialuronowego - pomaga utrzymać
nawilżenie 
skóry na odpowiednim poziomie, a tym samym zapobiega stanom zapalnym i 
starzeniu się skóry lub też zmniejsza nasilenie tych procesów.
Łagodzi podrażnienia, regeneruje, zmiękcza, działa przeciwzapalnie, 
przyśpiesza gojenie ran, nawilża.

Decylene Glycol – 1,2-Decanediol. Sklasyfikowany jako emolient i  substancja kondycjonująca skórę.
Odpuściłam sobie przepisywanie  zawartości ulotki i składu. Jak dla mnie ten kosmetyk nie zasługuje na aż tak daleko idące wysiłki z mojej strony. Jestem zawiedziona. Już od tygodnia stosuję inny krem kondycja mojej skóry pod oczami się poprawiła, stopniowo ustępuje suchość, jednak nadal na lewej powiece mam coś na podobieństwo strupka. Suchy obszar pokryty łuszczącą się skórą. Brzmi zachęcająco co? Macie chęć na takie wrażenia zapraszam do sklepów i aptek.

Jeśli też miałyście jakieś problemy z tymi żelami proszę o opowieści w komentarzach? Znawczynie składów błagam o podpowiedzi co tu robi mi kuku bym już nigdy więcej nie wpakowała się w takie bagno.
Pozdrawiam Klaudia.

37 komentarzy:

  1. A miałam go kupić. Fajnie, że przed nim ostrzegasz, teraz się poważnie zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  2. On MOŻE uczulić, ale niekoniecznie i nie każdego. Znam też osoby, które dostały uczulenia od czystego oleju rycynowego, wszystko jest kwestią indywidualną. Ten żel ze świetlikiem ma w składzie substancje zarówno chemiczne jak i pochodzenia roślinnego, które mogą, ale nie muszą, uczulać. Najlepiej jest zrobić sobie próbę np. za uchem czy na nadgarstku i przekonać się samemu.
    I nie ma co robić rewelacji ze składu, ten jest i tak całkiem dobry. Na codzień używacie gorszych syfów.

    Klaudia, pogrub albo podkreśl nazwy substancji, to jest lista a nie wypracowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jest nieczytelnie jak WSZYSTKO jest pogrubione :(

      Usuń
    2. Domyślną czcionkę przez ten szablon mi odpala w wolnej chwili wam poprawię.

      ten żel przewędrował z mojej kosmetyczki do kosmetyczki agi gdzie raz chłodził raz piekł- bez takich ekstremalnych doznań co u mnie bo no oczywiście ja muszę być wybrańcem.
      A teraz jest u mojej mamy i u niej tak samo zadziałał piecze ją i odstawiła.

      Usuń
  3. Ja miałam! Dwa żele pod oczy z Flosleku o oba szczypały strasznie, powodowały łzawienie :( Nie wiem na 100% na co zwalić winę, ale porównując z innymi kremami które nie szczypały zwróciłam uwagę na triethanolamine. Jest tu dość wysoko w składzie a w badaniach wykazywała spore działanie alergizujące i podrażniające. Ma silny odczyn zasadowy, nie jestem pewna w jakim celu została tutaj użyta... Nie widzę składników o pH silnie kwasowym do zneutralizowania. U siebie wykluczyłam reakcje na ekstrakty roślinne, bo nie szkodzą mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku obwiniałam ekstrakty właśnie ale udało mi się wykluczyć bo stosowałam później kosmetyki z poszczególnymi na inne partie i nic się nie działo.

      teraz smaruję twarz oliwką- nie ważne że wychodzą mi pryszcze ale nic mnie nie piecze, a póki nie zejdzie mi suchy naskórek z powiek to nawet umalować się nie mogę po ludzku.
      Na powiekach peelingu nie zrobię więc muszę się męczyć

      Usuń
  4. ja mam też żel ale niebieski i u mnie się nic nie dzieje, nie uczulił mnie ani nie podrażnił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę bo ja nadal mam przesuszonego strupa na powiece

      Usuń
  5. Najczęściej uczulają ekstrakty roślinne czy ziołowe i raczej tam powinnaś szukać. Nie rozumiem siania paniki. Mnie na przykład jeden lek uczula w bardziej dobitny sposób, to jest tylko reakcja mojego organizmu i nie świadczy o tym że sam lek jest zły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeśli stosowały go 3 osoby i każda odczuwała pieczenie powiek przy aplikacji to chyba różnica ?

      Usuń
    2. Niby tak, ale z drugiej strony ile osób na świecie jest uczulonych na orzeszki ziemne? I w taki sposób że po konsumpcji mogą że tak powiem zejść. Ja nadal będę się zajadać masłem orzechowym :3

      Usuń
  6. Ja Ci nie wierzylam :p wirc kupilam ten z babka lancetowata.
    Jeszcze sie nie wchlonal a juz go zdzieralam ze skory, dramatycznie pieklo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę to krzywdzące do firmy. Skład nie jest najgorszy to po pierwsze. Po drugie może uczulać tak samo, jak każdy inny kosmetyk. Ja używam tego żelu i jestem bardzo zadowolona z jego działania - przyjemnie chłodzi i absolutnie nie podrażnia ani nie uczula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest krzywdzące dla firmy text zawiera adnotację na temat mojej skóry i tego w jaki sposób reaguję na kosmetyki. krzywdzące było by pisanie może u kogoś działa lepiej może komuś się przyda i wmawianie posiadaczkom wrażliwej skóry że to nic nie robi. narażanie ich na koszty i kolejny bublowy zakup

      Usuń
    2. Co krzywdzące, że krytykuje podrażniający żel pod oczy? :|| Ma udawać, że jest ok? Na mnie te żele działały tak samo, szczypało, piekło. A nawet wrażliwej skóry nie mam!

      Usuń
    3. Poza tym żadna marka kosmetyczna krucjaty obronnej nie potrzebuje, oni bronią się marketingiem i itak zarabiają na właśnie niewiedzy. A wolę napisać jak było co się działo by taka przeciętna Basia P czy Kasia Z nie miała przygód,.

      Usuń
  8. Uczulenia są przykre ale nie wszystkich uczula to samo :) Miałam to kiedyś i było ok... może po lecie masz wyjątkowo wrażliwą skórę...

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie również uczulił żel pod oczy w słoiczku z tej samej marki, wyglądałam jak miś panda
    oczy spuchnięte, podkrążone i czerwone...masakra
    ten produkt nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. A u mnie sprawdza się świetnie, nie podrażnia mnie ani nie uczula. Nie znam nikogo, kto tak źle na niego by reagował, więc jestem nieco w szoku. U mnie jest wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale jak widać lista podrażnionych rośnie i w komentarzach coraz więcej osób wyraża nie pochlebne opinie- jak pisałam posiadam wrażliwą skórę pod oczami i podobne mi osoby powinny unikać tego żelu

      Usuń
    2. Najwyraźniej! Chyba nie może być tak, że jakiś kosmetyk sprawdzi się u każdego... A czasami szkoda ;)

      Usuń
  11. U nieciekawy, mam jeden żel z flos lek z arniką i stwierdziłam że nie lubię produktów pod oczy w takiej postaci, wolę zwykłe nawilżające kremy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ten kremik co mi poleciłaś uwielbiam ten z AA zero nieprzyjemnych efektów pieczenia czy budzenia się rano z opuchniętymi oczyskami. Świetny

      Usuń
    2. Jakiego kremu pod oczy z AA używasz? Ja mam taki z serii Ultra Odżywianie i też jest bardzo fajny i mnie nie drażni ;)

      Usuń
    3. Energia młodości +30 bardzo przyjemny jest łagodzi te stany dziwne

      Usuń
  12. Omamo! Właśnie ja mam te z aloesem i on jakoś w ogóle nie chłodzi, czasami mnie piecze... Na szczęście więcej nie podrażnił, ale ja nie mam wrażliwej skóry. Dobrze, że o tym napisałaś!! Będę wszystkich uprzedzać o tym, że może podrażniać hardocorowo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten żel z zieloną herbatą i tez mnie piecze. Najpierw myślałam,ze może ma tak działać, ale w końcu stwierdziłam,ze coś z nim nie tak. Teraz widze,ze nie ja jedyna. Pieczenie po kilku minutach ustępowało. A jak dostał sie do oczu to przez pół dnia nie mogłam dojść do siebie. Dzis go wyrzucam! Przynajmniej nie był drogi. Wiecej nie kupię!

      Usuń
    2. Te same objawy miałam ale tez myślałam że tak ma być i doprowadziłam powieki do poparzenia obrzęku i cierpię dalej bo makijaż wygląda na nich koszmarnie

      Usuń
  13. używałam tego żelu dość dawno, byłam mile zaskoczona. I czasami przebija mi myśl, żeby do niego wrócić ;)) pozdrawiam, bardzo fajny blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam go, ale jeszcze nie używałam, oddam teściowej jakby co ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja używam tych zeli od dłuższego czasu i u mnie spisują się świetnie, zwłaszcza ten z chabrem ;) ale u mojej siostry też wywołują podrażnienia, to chyba zależy od typu skóry.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga i akurat na tę notkę ;) Cóż.. moja skóra zareagowała tak samo. Dobrze przynajmniej, że był drogi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te kosmetyki są okropne. Kupiłam krem nawilżający do twarzy i pod oczy. Po 3 użyciach nie dość, ze oczy szczypały to jeszcze na całej twarzy dostałam uczulenia cala twarz jest czerwona, swędzi i do tego mam taka "kaszkę" chropowata skórę, twarz jest gorąca. Nie mogę wytrzymać. Nie kupujcie tych kosmetyków !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam to samo. Użyłam tego preparatu rano na powieki i pod oczy, wieczorem tylko pod oczy, a następnego dnia rano obudziłam się z czerwonymi, napuchniętymi, suchymi i swędzącymi powiekami. Ciekawe ile czasu teraz zajmie leczenie się po czymś, co podobno miało mi pomóc. Nie polecam i żałuję zakupu i że nie wpadłam na ten wpis wcześniej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...