Zacięłam się na jakiś czas z robieniem makijaży na bloga. Nazwijcie to jak chcecie. Czy powodem było lenistwo, brak inspiracji czy cokolwiek innego. Zamknięcie zabawy Inspired By Places wymaga od uczestnika wyboru własnego miejsca i przelania inspiracji na własną twarz. Ostatnio wychodziło mi tylko przelewanie tony toniku i kremów.
Totalny brak inspiracji. Ale wyszło jak zawsze inspirację dały mi nowe fanty w moich zbiorach. Mianowicie mowa tym razem o nowych pigmentach Kobo w odcieniach lawendy i mydełku o takowym zapachu z The Soap Secret Store.
No nawąchałam się napatrzyłam i jakoś samo poszło.
Wybrałam Prowansję i malownicze lawendowe pola.














