Za oknem zimno pochmurno i szaro. A mnie naszło na coś żywego pełnego słońca.
Wibrujące neonowe kolory to chyba znak szczególny tego lata, więc postanowiłam zrobić dla was coś w tym klimacie.
Znów na chwilę przeniosłam się w tropiki. Inspiracją są owoce, więc postanowiłam zaserwować wam dawkę soczystych kolorów.
Ten makijaż robiłam w dwóch podejściach. Raz gadając z Agnieszką i wykonując próbne podejście do makijażu.
W sumie po 3 dniowej nieobecności w świecie wirtualnym wróciłam z masą pomysłów, zacięciem do pracy oraz nowościami w mojej kosmetyczce. Ale o tym dowiecie się za jakiś czas bo jeszcze nie zdążyłam zdać wam relacji z zeszłomiesięcznych zakupów. Wszystkie za i przeciw poznacie już niedługo. Teraz wróćmy do makijażu który dla was zrobiłam.

