niedziela, 8 marca 2015

Kallos: Objętość i blask

kallos, włosy, pielęgnacja włosów, spray nabłyszczający, jak zwiększyć objętość włosów,  produkty zwiększające objętość włosów, jak ujarzmić puszące się końce, tania pielęgnacja włosów, dobry szampon do włosów, jak dbać o włosy cienkie

Na moje nieszczęście Hebe to drogeria do której mam najmniejszy dostęp- daleko i jakoś nie chce mi się zwiedzać całego miasta w poszukiwaniu jakiegoś kosmetycznego drobiazku.
Kosmetyki Kallos ciekawiły mnie od kiedy zobaczyłam je na blogach urodowych czytałam o nich tyle dobrych opinii, więc teraz gdy mam za sobą pierwszą sesję rozjaśniania końcówek i na mojej głowie powoli powstaje ombre, postanowiłam wypróbować te pielęgnacyjne dobra.
Na szczęście istnieją zakupy online i można je dostać w puderek.com.pl

Na instagramie zamęczałam was nowościami z tej drogerii, więc zostawmy ten temat i wróćmy do gwiazd wieczoru.

Jeśli dzielić pielęgnację włosów na kroki: 1- oczyszczenie, 2- nawilżenie, 3- wykończenie. Zaliczamy w dzisiejszym poście 1 i 3. Otóż dziś w naszym Talk Show zagości Szampon zwiększający objętość Kallos KJMN Volumizing Shampoo oraz spray nabłyszczający i zwiększający objętość Kallos KJMN Shine Vurl Essence.



kallos, włosy, pielęgnacja włosów, spray nabłyszczający, jak zwiększyć objętość włosów,  produkty zwiększające objętość włosów, jak ujarzmić puszące się końce, tania pielęgnacja włosów, dobry szampon do włosów, jak dbać o włosy cienkie

Produkty Kallos to pielęgnacja na każdą kieszeń. Oba produkty nie kosztują więcej niż 10 zł.
Doszłam do wniosku, że dużo nie stracę, nawet jeśli nie przypadną mi do gustu.

Po rozjaśnianiu końcówek zależało mi najbardziej na tym nabłyszczaniu - ponieważ testuję w tym momencie jedwabną maskę do włosów więc nawilżenie nie jest moim priorytetem. Mimo zadowalajacego nawilżenie włosów i braku połamanych przesuszonych końcówek  w miejscach rozjaśnianych brakuje moim kudełkom tego zdrowego blasku.

Szampon zwiększający objętość to raczej standard. Zwykle wybieram właśnie taką opcję kupując szampony. Mam cienkie włosy skłonne do mało ponętnego ulizania przy nasadzie.

kallos, włosy, pielęgnacja włosów, spray nabłyszczający, jak zwiększyć objętość włosów,  produkty zwiększające objętość włosów, jak ujarzmić puszące się końce, tania pielęgnacja włosów, dobry szampon do włosów, jak dbać o włosy cienkie


Kallos Shine Curl Essence esencja zwiększająca objętość włosów zapewnia połysk i objętość włosom falowanym i puszącym się. Esencja Kallos Shine Curl Essence nawilża,nabłyszcza i kondycjonuje niesforne włosy, przez co są łatwiejsze do ułożenia, elastyczne i lśniące.
Pojemność 200 ml.
Kupisz TUTAJ

Albo mam coś z węchem, albo pachnie skórkami jabłek. Bardzo delikatnie, niemal niewyczuwalnie. Stosowałam go po myciu i wpłukaniu maski. I muszę przyznać, że nabłyszcza. Nie spryskiwałam nim włosów u nasady  lecz bardziej na długości i nie zauważyłam by obciążał lub przyspieszał przetłuszczanie się włosów- w przypadku tego typu produktów to zjawisko dość powszechne. Odnoszę wrażenie, że domyka łuski włosów lepiej niż maska. Jest też bardzo wydajny.  Myję głowę codziennie, i po miesiącu stosowania nie zauważyłam zbyt dużego zużycia.  Jak na produkt za 10 zł to świetny kosmetyk. A i zapomniała bym - po spryskaniu mokrych włosów  tym specyfikiem będzie wam łatwiej rozczesać je. Ja osobiście mam z tym wieczny problem i za każdym razem gdy czeszę mokre włosy mam na szczotce  zapasową Klau. I moje włosy przestały się puszyć na końcach.

Szampon Kallos Volumizing stworzony do włosów cienkich, słabych i bez objętości. Wyciąg z kwiatu hibiskusa oraz zawartość prowitaminy B5 nadają włosom objętość i elastyczność. Kremowy szampon KallosVolumizing delikatnie czyści oraz unosi włosy u nasady, sprawiając, że fryzura jest puszysta.
Pojemność 500 ml.
Kupisz TUTAJ

Nie potrafię określić jego zapachu- coś owocowego, przyjemnego. Jest dość gęsty a pompka załączona do opakowania ułatwia mi dozowanie szamponu pod prysznicem. Przyznam szczerze jakoś nie mogę przestawić się z wanny na kabinę i często zdarzają mi się pod prysznicem dziwne wypadki - typu rozlany szampon, żel - a przy goleniu nóg to już w ogóle dzieją się cuda, ale nie o tym miał być w końcu ten post. Przyzwoicie oczyszcza po olejowaniu włosów, a mimo to nie wysusza ich po codziennym myciu mimo zawartości SLS. Kosmicznie się pieni, pewnie za sprawą tej kremowej konsystencji o której mowa w opisie produktu. Jeśli chodzi o obiecane zwiększenie objętości powiem tak. Włosy są puszyste, nie czuję potrzeby mycia głowy codziennie- nie przetłuszczają się i nie są klapnięte u nasady jak to zwykle bywało w mojej karierze.. Wyglądałam jakby polizała mnie po głowie krowa... Myję głowę z czystego przyzwyczajenia poza tym pod prysznicem  jakoś nie chce mi się wojować z słuchawką i walczyć o kolejne dni bez mycia włosów.
Mimo tego katowania głowy "detergentem" moje ombre nie wykruszyło się i nie mam połamanych włosów. Są gładkie. 


kallos, włosy, pielęgnacja włosów, spray nabłyszczający, jak zwiększyć objętość włosów,  produkty zwiększające objętość włosów, jak ujarzmić puszące się końce, tania pielęgnacja włosów, dobry szampon do włosów, jak dbać o włosy cienkie

Jestem zadowolona i mam w planie wypróbować serum zabezpieczające końcówki i jakąś maskę do włosów, są tanie i mają kosmiczne pojemności. 

Jeśli miałyście maski Kallosa polecajcie mi proszę którą wybrać, myślałam o bananowej, ale nie jestem pewna czy się u mnie sprawdzi.

10 komentarzy:

  1. ja uwielbiam wersje silk ;)
    teraz kusi mnie czekoladowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie się fajnie sprawdza arganowa. Szamponów tej firmy jeszcze nie próbowałam. W sumie sama nie wiem dlaczego, bo maski kupuję systematycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia !!!
    A produkty Kallos jakoś nigdy mnie nie kusił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używałam kiedyś maske Kallosa i jak najbardziej się sprawdziła :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie sprawdził się Kallos Color :) Może poczekaj na podsumowanie akcji testerskiej u Anwen?

    OdpowiedzUsuń
  6. ja miałam silk i u mnie się sprawdzała tylko przy emulgowaniu oleju, sama nałożona normalnie po myciu dawał efekt odżywkowy - niby ok, ale nic specjalnego... natomiast nałożona na olej, potrzymana godzinkę lub dwie przed myciem robiła mi cuda:) włosy piękne, miękkie, lśniące, puszyste i jakoś tak zdrowiej wyglądały:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też myślałam o bananowej masce tylko nigdzie nie mogłam znaleźć pojemności 250ml a wolałabym najpierw szarpnąć się na mniejszą gramaturę niż męczyć się z litrowym słojem :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bananowa maska to było chyba najgorzej wydane ok 10zł w moim życiu ;p kupiłam większą, bo nie mogłam znaleźć mniejszej pojemności. Myję włosy co dwa dni. Niestety, po tej masce moje włosy drugiego dnia, to była masakra... Przetłuszczone, swędząca głowa, oklapnięte... Próbowałam jeszcze dwa razy jej użyć, ale za każdym razem i przy innych szamponach ten sam masakryczny efekt. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  9. z Kallosa znane są mi maski póki co, ale może w przyszłości wypróbuję resztę ich asortymentu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja szamponów używam jedynie pod kątem leczniczym skóry głowy (nawilżające itp.), więc skupiam się raczej na maskach Kallosa, niż na innych produktach :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...