Mówiłam, że będą moje? Nie rzucam słów na wiatr. Mając do czynienia z taką dawką nowości ciężko skupić się na jednym elemencie i oddać mu należyte honory. Doszłam do wniosku, że zaczniemy od cieni do powiek Sensique, które powracają w tej samej szacie graficznej lecz z nową odmienioną formułą.
Powiem tak: już w trakcie focenia dla was swatchy czułam pod palcem ogromną różnicę. Mam w zbiorach letnią kolekcję cieni i tym razem nie ma już szans na określenie tych cieni suchą kredą. Maty są kremowe, puszyste, jakieś takie milusie. A te satyny!?

.png)