Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co warto kupić. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co warto kupić. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 kwietnia 2017

Co warto kupić na promocji -49% bądź -55% na kolorówkę w Rossmannie


Kochane!!! 

Jak wiecie dwa razy w roku Rossmann funduje nam mega promocję na kolorowe kosmetyki obniżając ich ceny o  -49%. W tym roku na wiosnę również nie zapomniał o kobietach i postanowił znów obniżyć ceny. tym razem troszkę w inny sposób, ponieważ nie ma rozgraniczenia tygodniowego na różne kategorie produktów kolorowych. Promocja trwa w dniach 20-28 kwietnia i dotyczy wszystkich kosmetyków kolorowych których cena obniżona jest o 49% dla wszystkich klientów oraz - 55% dla klubowiczów Rossmann  przy czym musimy zakupić minimum trzy różne produkty czyli np puder, tusz do rzęs i pomadkę do ust. Co zrobić by zostać klubowiczem? Wystarczy ściągnąć na telefon apkę Rossmann i zarejestrować się w serwisie, W związku z tą super promocją postanowiłam napisać post o produktach które są moim must have w kosmetyczce i zawsze kupuję podczas promocji. 

Zapraszam serdecznie.

środa, 27 stycznia 2016

Kolorówka. Co warto kupić w Drogerii Natura


Zakochałam się w eyelinerach My Secret. Kolory są wyborne, a trwałość znakomita, ale już wspominałam wam o tym na naszym Fanpage. Piękna morskość, śliwka i kobalt. Kobalt już mi skradziono- a morskość okrzyknęłam najpiękniejszym eyelinerem na świecie.
Poza eyelinerami warto zwrócić uwagę na serię odżywek KOBO- osobiście upodobałam sobie odżywkę wybielającą płytkę paznokci i Nail Harder - używam ich na zmianę  przez parę dni tuż po pozbyciu się z płytki paznokci hybrydy.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

[6x Nie!] MySecret, MissSporty, Karaja, Revitalash, Miyo, Avon

makeup, nie kupuj tego, buble kosmetyczne, co warto kupić, czego nie warto kupować, Avon, MySecret, Karaya, MissSporty, MIYO, Revitalash, mascara, eyeliner, korektor, wizaz, kwc, maxineczka, katosu, kosmetyczna hedonistka, siouxie, obsession blog, alina rose

Dawno nie pisałam postu o moich zawodach miłosnych. Doszłam do wniosku, że początek roku to dobry czas by wylać żale i zrobić przysłowiowy remanent zbiorów i pozbyć się przysłowiowych bubli. Dziś na tapecie  aż 6 produktów przeznaczonych do makijażu. Nie przygotowałam się zbyt mocno do tego postu, zwyczajnie zebrałam z toaletki to co zrobiło na mnie średnie wrażenie, a mimo wszystko poniewiera się  po blacie. Myślę by co jakiś czas pisać o bublach- to niestety nie miła sprawa bo jednak ten negatywny ładunek emocjonalny jaki towarzyszy tym produktom nie sprzyja pisania postu w bajecznie sympatycznej atmosferze. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...