poniedziałek, 20 marca 2017

Colour Catcher czyli jak ułatwić sobie pranie?


Jak pewnie zdążyliście zauważyć na Naszym Instagramie i Facebooku, zostałam ambasadorką Colour Catcher. czyli chusteczek do prania wyłapujących kolor. To taka fajna magiczna rzecz którą wrzucamy do pralki razem z praniem i nie martwimy się, że jasne koszulki zafarbują nam się na czerwono ponieważ zapomniałyśmy wyjąć z pralki skarpetek w świąteczne renifery.




W paczce otrzymałam pełnowartościowe pudełko chusteczek do testowania dla mnie, oraz kilkanaście podwójnych chusteczek do rozdania dla znajomych do przetestowania i podzielenia się opinią o produkcie po ich użyciu. Tak też zrobiłam, rozdałam próbeczki po rodzinie znajomych i czekałam na odzew czy rzeczywiście działają.


Podczas używania chusteczek musimy pamiętać o podstawowych zasadach:
  • Niektóre tkaniny, takie jak bawełna o ciemnych, bądź intensywnych kolorach są bardziej podatne na utratę koloru. Dlatego w przypadku tych materiałów zaleca się użycie większej liczby chusteczek.
  • Należy zachować ostrożność przy wspólnym praniu ubrań białych i kolorowych.
  • W przypadku większej ilości prania (> 6kg suchej odzieży) zaleca się użycie dwóch chusteczek.
  • Nowe kolorowe tkaniny należy prać oddzielnie przez co najmniej 6 prań.
  • Pościel, ręczniki, jeans należy zawsze prać osobno.

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nagięła troszkę te zasady i odważyłam się wrzucić białą koszulkę do ciemnych jeansów i uprałam je wraz z chusteczką Colour Catcher. Co myślicie wyszła błękitna czy śnieżnobiała? Oczywiście, że biała i do tego kolor który wyprał się z jeansów poleciał do chusteczek. To samo zrobiłam z ciemnym i jasnym praniem, wyprałam wszystko razem. Nic się nie zafarbowało. Genialnie! 


A co na chusteczki powiedzieli moi znajomi i rodzina? Zachwyceni, że nie muszą już się martwić że wrzucą coś przez przypadek do jasnego prania i zafarbuje na różowo czy szaro. Super, super, super! Uwielbiam takie nowinki i bardzo chętnie je kupuję w sklepie. Najpierw przerzuciłam się z proszku do prania, odplamiacza i płynu do płukania na kapsułki do prania które mają wszystkie te specyfiki w jednym małym żelowym opakowanku i nie zapychają mi pralki. Coś wspaniałego! Teraz pojawiły się chusteczki do prania, cóż jeszcze wymyślą na rynku za specyfik do ułatwienia nam prania?


A jaka jest cena tego cudeńka? Około dwudziestu złotych za dwadzieścia chusteczek, czyli jakaś złotówka za jeden papierek szczęścia. A gdzie możecie je kupić? W sieciowych drogeriach i supermarketach czy też sklepach internetowych.


A Wy macie już u siebie chusteczki do wyłapywania niechcianego koloru?


2 komentarze:

  1. muszę kupić te chusteczki, niestety wiele razy coś mi zafarbowało :/ mam ubrania w różnych kolorach i piorę je razem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę o nich pomyśleć, bo mam dużo białych koszulek z kolorowymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...