środa, 19 marca 2014

Oczy jak skrzydła motyla czyli Astor Big&Beautiful Butterfly serio?

Astor Big&Beautiful Butterfly, Astor, pogrubiający tusz do rzęs, makeup, rzęsy jak skrzydła motyla, maxineczka, katosu, alina, wizaz, chanel, guerlain, mac

Od lat jestem wierna jednemu tuszowi do rzęs, jest nim Maxfactor 2000 Calorie. Stałe czytelniczki bloga bardzo dobrze już o tym wiedzą. Moje rzęsy są wybredne i nie lubią się z wieloma tuszami, a ten jako jeden z niewielu daje sobie z nimi radę. Ale to nie o nim dzisiaj notka, a o nowym tuszu Astor Big&Beautiful Butterfly. Wpadł w moje ręce jako prezent pod choinkę, ale dopiero pod koniec stycznia zaczęłam go używać i teraz mogę powiedzieć Wam o nim wszystko, co zrobił na moich rzęsach. A więc zaczynamy.



Astor Big&Beautiful Butterfly, Astor, pogrubiający tusz do rzęs, makeup, rzęsy jak skrzydła motyla, maxineczka, katosu, alina, wizaz, chanel, guerlain, mac

Astor Big & Beautiful Butterfly Look Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)
To pierwsza maskara dająca tak spektakularne pogrubienie przy tak niesamowitej lekkości. Rzęsy stają się luksusowo długie, bez efektu obciążenia.
Żelowa formuła o lekkiej teksturze zapewnia super pogrubienie i maksymalną elastyczność rzęs. Nie zawiera ciężkich olejków i wosków, oraz skoncentrowanych, ciemnych barwników.
Maskara wyposażona jest w unikalną szczoteczkę dopasowującą się do wszystkich kształtów oczu, dla maksymalnego wydłużenia, pogrubienia i rozdzielenia rzęs już od najmniejszych włosków.

Cena: 36zł / 12ml

Astor Big&Beautiful Butterfly, Astor, pogrubiający tusz do rzęs, makeup, rzęsy jak skrzydła motyla, maxineczka, katosu, alina, wizaz, chanel, guerlain, mac

Maskara zamknięta jest w metalicznym, różowym opakowaniu. Wygląda z zewnątrz bardzo ciekawie, a co wewnątrz? Wewnątrz zamknięty jest żelowy tusz i oryginalnego kształtu duża, szeroka szczotka wygięta w literę S. Gdy po raz pierwszy otworzyłam ten tusz, pomyślałam że na bank przy pierwszym użyciu wsadzę sobie tą grubą szczotę w oko. Syntetyczna szczota ładnie maluje rzęsy bez sklejania, ale trzeba dojść do wprawy aby dokładnie wytuszować nią oko. Pogrubienie widać, ale niestety jeśli nałożymy dwie warstwy, to pojawiają się grudki. Tusz nie obciąża rzęs, ale także ich nie unosi, a mi właśnie na podkręceniu najbardziej zależy. Myślę, że gdybym go nie dostała to na pewno nie wrzuciła bym go do swego koszyka. Nic mi nie urwało, zwykły przeciętny tusz jak dla mnie.

Astor Big&Beautiful Butterfly, Astor, pogrubiający tusz do rzęs, makeup, rzęsy jak skrzydła motyla, maxineczka, katosu, alina, wizaz, chanel, guerlain, mac

Efekt możecie zobaczyć na obu zdjęciach i mówi on sam za siebie. Nie ma mowy tu o wachlarzu rzęs jak skrzydła motyla, raczej to motyla noga .Polećcie mi proszę jakiś fajny tusz który uniesie moje rzęsy do nieba plisss. 

Astor Big&Beautiful Butterfly, Astor, pogrubiający tusz do rzęs, makeup, rzęsy jak skrzydła motyla, maxineczka, katosu, alina, wizaz, chanel, guerlain, mac

A.


36 komentarzy:

  1. No nie... zdecydowanie nie :) Lekkości na rzęsach nie ma :D Poza tym ja nie wiem... jakaś moda na motyle ostatnimi czasy czy jak :D Która firma następna?

    OdpowiedzUsuń
  2. ojj zepsuł Ci spojrzenie zdecydowanie za ciężki jest jak dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli zależy Ci na wydłużeniu i/lub podniesieniu a nie na pogrubieniu to polecam Curling Pump Up z Lovely. W dodatku tanie to to, więc nawet jak się nie sprawdzi, to portfel aż tak mocno nie narzeka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że o tym piszesz, bo akurat miałam w planie zakup tego bardzo rozreklamowanego cuda :) moje rzęsy też są bardzo wybredne ale jakiś czas temu dostałam w prezencie masakrę maybelline the colosal volume express i od kiedy zaczęłam ją używać to się z nią nie rozstaje. Pogubia, wydłuża, podkreca czyli robi moim rzęsom wszystko to, co powinien robić dobry tusz. Dodatkowo nie obciąża rzęs i mimo nałożenia kilku warstw nie skleja ich i nie robi grudek. Tak że mogę ją z czystym sercem polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety, a może raczej stety, zdecydowane nie, strasznie skleił Ci rzęsy ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam tuszów Max Factor i od pewnego czasu jestem mega zadowolona. Sa drogie to fakt ale efekt na rzęsach to własnie uniesienie i pogrubienie, oko wygląda na otworzone i wieksze. Uzywam Max factor false lash A drugi fantastyczny, moje mega odkrycie - Max Factor Plump delfy!
    A dzięki twojej recenzji wiem, że nie kupie tego tuszu, choc reklamy kusiły mnie aby go wypróbowac, teraz wiem, że to kolejny niewypał. Mam inna wersję tuszu Astora Lovely doll i tez na rzęsach tragedia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli Astor nie popisał się nie pierwszy raz

      Usuń
  8. Szczoteczka mi się nie podoba - strasznie takich nie lubię. Efekt też skutecznie mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj nie:/ A miałam go kiedyś w łapie i chciałam kupić!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak ciekawił, a teraz duże nie.

    OdpowiedzUsuń
  11. No i widac jak reklamy dzialaja cuda- nakreca nakreca i zrobia w bambuko :) Ja polecam Bell Twist- podkreca fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. OHOHHO widzę, że tusz do bani trochę. Ja uwielbiam tusze z Bourjouis są genialne i mi cudownie podkręcają rzęsiska

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli przereklamowany... Jakoś nie kusił mnie on w ogóle. Używam 2 maskar z Avonu (SuperSHOCK i Super Extend) i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to efekt jak nogi pająka.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też uwielbiam MF 2000calorie. Jak dla mnie ideał, podobał mi się tez Masterpiece, ale do 2000wracam co jakiś czas. Z tego tuszu nie byłabym zadowolona przede wszystkim ze względu na szczoteczkę. Nie przepadam za takimi udziwnieniami

    OdpowiedzUsuń
  16. Polecam tusz essence maximum definition! Takie odblaskowe pomarańczowe opakowanie :) Dla mnie jest genialny- co jakiś czas kupuję jakiś nowy, w różnych cenach, próbuję, ale koniec końców zawsze wracam do tego. A do tego cena również jest bardzo zachęcająca- jakieś 12 złociszy. Wprawdzie naturalnie mam długie rzęsy, ale są niezbyt gęste i zawsze mam problem je dobrze rozczesać. Ten robi mi wachlarzyk od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja ze swojej strony mogę polecić wodoodporny ( różowy ) tusz do rzęs od Yves Rocher, kupuję go już od kilku lat i wciąż do niego powracam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pamiętam że dawno dawno temu był taki biały gruby tusz z YR z dużą szczotką był genialny, ale dawno już go nie widziałam

      Usuń
  18. jak dobrze, że go nie kupiłam! A zastanawiałam się ostatnio nad nim, ale w końcu wybrałam inny. Na mnie efekt także wrażenia nie robi niestety. Mi ciężko doradzić jakiś tusz, bo każdy ma inne rzęsy i u każdego może się inaczej sprawdzić. Ja lubię tusze z Maybelline, polubiłam nawet Astor Stimulong, lubię z FM, ale taki z 3 kuleczkami, i z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szału nie robi. Właściwie niewiele robi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jaka dziwna szczoteczka, przy malowaniu bałabym się, że co chwila będzie miała kontakt z moim okiem, a tego bym nie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie śmieszna szczoteczka :) Efekt tez niestety nie powala.

    OdpowiedzUsuń
  22. Już sama szczota mnie przeraziła...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale kiepski efekt! Miałam kupić, ale całe szczęście, że się rozmyśliłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt przypomina mi pajęcze nóżki :D Nie kupię go, za drogi, a efekt nie za bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  25. no właśnie trochę jak odnóża motyla;p nie podoba mi się ten tusz...

    OdpowiedzUsuń
  26. no nie wiem... nie przekonuje mnie ;)

    http://gotta-dash.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda, że nic nadzwyczajnego, zapowiadał się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...