Olejki opanowały blogosferę, wszystkie dziewczyny smarują się nimi na potęgę. Królują zarówno te naturalne jak i te bardziej chemiczne. Ja jako włosowa maniaczka, oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie olejowała włosów. Moja przygoda z takowym działaniem zaczęła się jakiś rok temu, kiedy po raz pierwszy w moje ręce wpadł olejek z Green Pharmacy. Na początku używałam go do znanej i cenionej metody OMO, czyli mycia włosów najpierw olejując włosy, później myjąc je szamponem, a następnie nakładając odżywkę. Później postanowiłam wcierać oleje w skórę głowy i po długości włosów przed pójściem spać, a rano myłam głowę jak zwykle. Teraz olejuję włosy pół godziny przed ich myciem, a później tuż po umyciu biorę kilka kropel na rękę i rozsmarowuję olej na końce moich przesuszonych loków. Ale nie o moich włosach dziś tylko będziecie czytać, ale o właściwościach olejów jakie miałam możliwość stosować dzięki sklepowi z naturalnymi antyalergicznymi arabskimi kosmetykami
http://pachnacakraina.com/. Dzięki wspaniałej Pani Ani mogły zagościć w moim domu dwa oleje o różnorakim zastosowaniu. Jednym z nich był olej arganowy.