Dziś przedstawię wam mój nowy plan pielęgnacyjny. Większość kosmetyków, które dziś zobaczycie to zupełne nowości w mojej kosmetyczce- goszczą w moich zbiorach od miesiaca. Przygotowanie do wiosny postanowiłam spożytkować umilając życie mojej skórze. Pozbywając się niedoskonałości, nawilżając i zmieniając nawyki w dziedzinie oczyszczenia i demakijażu.
Każdy z produktów, które dziś zobaczycie zagości na blogu ponownie w formie wyczerpującej recenzji. Oczywiście zaczniemy od najdłużej stosowanych produktów, stopniowo dochodząc do wprowadzonych niedawno nowości. Mam nadzieję, że czytając dzisiejszą notkę natraficie na produkty, które już stosowałyście i podzielicie się ze mną swoimi wrażeniami.
Zacznijmy od porannego oczyszczenia skóry.
Rano moja skóra nie potrzebuje silnego oczyszczenia. W końcu nie sypiam z makijażem, ani nie jestem w stanie pokryć się mchem po przespanej nocy. Mój poranek to przemycie twarzy mydłem z wyciągiem z konopi z Mentor Cosmetics. Lub mydłem ichtiolowym tej samej firmy.