Jak już bardzo dobrze wiecie, jestem ogromną fanką żeli Balea. Dziś kolejna dawka tych niemieckich cudowności które muszę mieć zawsze w zapasie i ciągle jest mi ich mało. Jak na razie za każdym razem używam innego żelu i poszukuję kolejnych zapachów. Tym razem przedstawię Wam kremowe wersje żeli zawierające proteiny mleczne, które mają za zadanie nie tylko umyć nam skórę, ale także ją nawilżyć. A więc zaczynamy!