Ogólnie z ilością kosmetyków jest tak, albo podchodzimy do sprawy praktycznie i dążymy do zgrabnego minimalizmu- tak wygląda moja pielęgnacja, albo popadamy w zbieractwo- tu już wiadomo o czym mowa (o moich zbiorach kolorówki). Minimalizm jest ok, w sumie czasem marzy mi się taki minimalistyczny set makijażowy, ale na moje nieszczęście na świecie istnieją takie kosmetyki, które po prostu muszę mieć, nawet nie z powodów praktycznych czy też użytkowych. Istnieją na tym świecie takie produkty których same opakowania uwalniają we mnie pewne pokłady chciejstwa.
Do grupy tych kosmetyków oficjalnie możecie dopisać serduszkowe wypiekane róże Makeup Revolution inspirowane swoim designem różami TooFaced.