Są kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Te pielęgnacyjne i związane z makijażem, największą radochę daje jednak posiadanie w zbiorach czegoś za grosze o idealnie dopasowanych do potrzeb właściwościach. Jednym z takich niezawodnych kosmetyków są matowe cienie MySecret w odcieniu 505 z serii Matt.
Jak widzicie mam zapasik, i nie jest to przypadek. Bez matowego cielistego cienia nie wyobrażam sobie wykonania makijażu. A, że wiem jak trudno wygrzebać w drogeriach i internecie dobry cielisty cień matowy napiszę wam o nim, bo kto wie, może w ten sposób zaoszczędzę trochę waszego czasu i pieniędzy. Czas zamierzam wam kraść osobiście, więc nic nie może was rozpraszać.