Oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba :) Tą piosenką zaczynam dziś mój wpis o nailsach które poczyniłam ostatnio. Nie miałam kompletnie żadnego pomysłu na to jak pomalować paznokcie ale jedna z naszych cudownych obserwatorek Pani KrOOpka podsunęła mi kolor pięknego błękitu i tak zaczęła się moja przygoda z gradientem bądź jak kto woli z ombre nails. To moje drugie podejście do tego sposobu malowania paznokci. Tym razem wybrałam troszkę inną technikę (ponieważ jest ich wiele) i tym razem wyszło mi o niebo lepiej. Tak więc przedstawiają się moje pazurki: