Dziś wielki powrót do tego co noszę na codzień.
Minimalizm to taka fajna bliska każdej z nas rzecz. A dzienne odsłony makijażu to chyba to co lubicie najbardziej. Eksperymenty i barwne cuda są fajne ale do oglądania na monitorze. Szukacie raczej pomysłów na siebie i to by pokazać się w fajny i mało wysiłkowy sposób.
Dziś krótka pogadanka o dziennej paletce cieni na każdą kieszeń oraz o urozmaicaniu nawet najzwyklejszego makijażu pyłkami.