Dawno nie było nic o podkładach które używam ostatnimi czasy. Może dlatego, że przede wszystkim jestem wierna swojemu ulubieńcowi. Ale dziś chcę Wam opowiedzieć o sporej próbce której ostatnio używam i ku mojemu zaskoczeniu spisuje się dość nieźle. Mowa tu o podkładzie matującym z polskiej formy Virtual nr 22 Jasny.