No niestety Jesień przyatakowała nas na dobre. Za oknem szaro, buro i nijako. W taką pogodę mamy do wyboru kilka opcji:
-wmawiać sobie, że wcale nie jest tak źle i jesień to najpiękniejsza pora roku
- możemy oddać się uciechom z %- bo w końcu pogoda jest butelkowa
- możemy też wprowadzić się w pozytywny nastrój aromaterapią, nadrabiając to co psuje cała sfera pogodowa.
Tak znów was pomęczę w sumie moją drugą pasją, do pachnących świec i wosków- jestem totalnie uzależniona od wędzenia się co wieczór przy milusim zapachu.
Przerobiłam już tyle wosków, że przyszła pora na świece- nieśmiałe podejście do Kringle Candle zakończyło się sukcesem.
