Notka relaksacyjna, przynajmniej dla tej części widowni która nie ma ataku niestrawności na widok moich suchych skórek.
Czuję jesień, źle mi z tym bez kitu. Lubie upały słońce i tą całą magię lata.
Nawet myśl o urodzinach w listopadzie jakoś marnie mnie grzeje, bo w końcu w pewnym wieku urodziny to nie radość lecz przypomnienie o przemijającym czasie.