Regeneracja włosów to jeden z problemów z
którym borykają się wszyscy. Ciągłe suszenie, farbowanie, stylizacja obciążają
i wysuszają nasze włosy a co za tym idzie stają się cienkie i zaczynają się
łamać a co gorsza wypadać ze zwiększoną siłą.
Na pomoc przychodzą różnorakie odżywki, balsamy czy maski. Większość z
nich daje mizerny efekt, tylko na chwilę. Dziś chcę Wam przedstawić jeden z
cudownych produktów który bardzo mocno odbudowuje strukturę włosa. Dziś na widelcu L'Oreal Professionnel Expert
Absolut Repair Lactic Acid - maska regenerująca włosy bardzo uwrażliwione.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SOS dla włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SOS dla włosów. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 lipca 2012
niedziela, 27 maja 2012
Kapsułki keratynowe
Po wielu próbach i kilku nieprzyjemnych odczuciach jakie zapewniło mi stosowanie tych kapsułek postanowiłam napisać kilka słów na temat mojej przygody z apteczną keratyną.
Pierwsze odczucia były totalną porażką. Nakładanie kapsułek na suche bądź wilgotne włosy bez rozcieńczenia ich w innych substancjach. Po 2 krotnym zmyciu moje włosy elektryzowały się nie nadawały do stylizacji były dziwne. Dość gumowate w dotyku. Sprawiały wrażenie że są czymś pokryte mimo dokładnego zmywania produktu.
Już dawałam sobie spokój kiedy przyszło mi do głowy by dodawać je do maseczki z żółtka i oleju rycynowego z dodatkiem soku z cytryny. I właśnie to połączenie sprawiło że zmieniłam zdanie na ich temat.
W połączeniu z tymi składnikami keratyna dała o sobie znać nie obciążając włosów. Po wykorzystaniu jednego listka kapsułek mogę z czystym sumieniem przyznać że są bardzo pomocne w walce z zniszczonymi częstym farbowaniem włosów.
Zapach olejku z drzewa herbacianego do tej pory przyprawia mnie o mdłości. zapach zawartej w kapsułkach cieczy przypomina zapach szamponu dla psów. Niestety pewien włochaty ulubieniec właśnie takim pielęgnuje swoje futerko - stąd przy każdej aplikacji nieco dziwne skojarzenia.
Stosując je na brwi i rzęsy nie zaobserwowałam żadnej zmiany.
Kondycja moich włosów poprawiła się jednak nie koniecznie za sprawą kapsułek jednak z powodu maseczek z żółtka.
Odczucia więc mam mieszane i do końca nie jestem w stanie twierdzić czy to działa
Pozdrawiam Klaudia.
Pierwsze odczucia były totalną porażką. Nakładanie kapsułek na suche bądź wilgotne włosy bez rozcieńczenia ich w innych substancjach. Po 2 krotnym zmyciu moje włosy elektryzowały się nie nadawały do stylizacji były dziwne. Dość gumowate w dotyku. Sprawiały wrażenie że są czymś pokryte mimo dokładnego zmywania produktu.
Już dawałam sobie spokój kiedy przyszło mi do głowy by dodawać je do maseczki z żółtka i oleju rycynowego z dodatkiem soku z cytryny. I właśnie to połączenie sprawiło że zmieniłam zdanie na ich temat.
W połączeniu z tymi składnikami keratyna dała o sobie znać nie obciążając włosów. Po wykorzystaniu jednego listka kapsułek mogę z czystym sumieniem przyznać że są bardzo pomocne w walce z zniszczonymi częstym farbowaniem włosów.
Zapach olejku z drzewa herbacianego do tej pory przyprawia mnie o mdłości. zapach zawartej w kapsułkach cieczy przypomina zapach szamponu dla psów. Niestety pewien włochaty ulubieniec właśnie takim pielęgnuje swoje futerko - stąd przy każdej aplikacji nieco dziwne skojarzenia.
Stosując je na brwi i rzęsy nie zaobserwowałam żadnej zmiany.
Kondycja moich włosów poprawiła się jednak nie koniecznie za sprawą kapsułek jednak z powodu maseczek z żółtka.
Odczucia więc mam mieszane i do końca nie jestem w stanie twierdzić czy to działa
Pozdrawiam Klaudia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)