Hej
Jak pamiętacie moje serce zajęte jest przez pędzle polskiej
firmy Maestro Pisałam Wam o nich już tutaj. Moja
kolekcja ich pędzli po woli zaczyna się rozrastać dlatego też chciałabym Wam przybliżyć
jeszcze kilka z nich. Znów kładę nacisk na pędzle do makijażu twarzy (pędzel
NR 140 do nakładania pudru i różu), ale także znalazły się tutaj pędzle
do cieni (pędzle do cieniowania i rozcierania cieni NR 320 i NR 321). Ubóstwiam
te pędzle za ich jakość i solidne wykonanie, za trwałość i miękkie włosie
niezależnie od tego czy jest ono syntetyczne czy naturalne. Nie wyobrażam sobie
bez nich codziennego makijażu. Ja jako niedoświadczona osoba kiedy miałam te
pędzle po raz pierwszy w ręku, byłam zaskoczona że daję sobie z nimi radę, w końcu to pędzle dla profesjonalistek, a ja
do takich nie należę.