Witam. W te ciepłe popołudnie chciałabym wam troszkę opowiedzieć o
moich ukochanych pędzlach do makijażu firmy Maestro bez których nie wyobrażam sobie codziennego rytuału
podczas malowania. Moim zdaniem produkty tej firmy są o wiele lepsze jakościowo
od pędzli MAC’a i bardzo podobne do
HAKURO. . Posiadam trzy pędzle tego wspaniałego polskiego producenta – pędzel do podkładu nr 143, pędzel do pudru i
różu nr 170 w rozmiarze 22 oraz pędzel do konturowania/różu nr 155.
Wszystkie pędzle wykonane są bardzo solidnie ze sztucznego bądź naturalnego włosia
z pęknie wyprofilowanym drewnianym trzonkiem. Cudowanie trzymają się w dłoni.
Nie wyślizgują się z rąk nie są za długie ani za krótkie. Ponadto rękojeść jest
lakierowana co nadaje im eleganckiego połysku prezentując się w naszych
kosmetyczkach. Precyzyjnie ścięte włosie pędzli nie kłuje nas po twarzy, a
muska delikatnie naszą buźkę. Używam ich ponad rok i nie zauważyłam aby
którykolwiek z nich „wyłysiał”. Bardzo rzadko zdarza się żeby włosie wypadało,
kruszyło się bądź układało w gniazdo na środku. Dzięki syntetycznym włoskom nie
pochłaniają zbyt dużo produktu.