Zacznę oczywiście od narzekania. Cóż napatrzyłam się na śliwkową szminkę Lime Crime. Cierpiałam. Chciałam posiadać. Jednak świadomość wydania takiej kasy na szminkę, którą umaluję się do zdjęć lub na sporadyczne wyjście dobijała mnie do krzyża. Mieszalnik jaki prezentuje na swoim blogu Arsenic zainspirował mnie do produkcji! Jednak czyste lenistwo skłoniło mnie do cudowania za pomocą tego co mam w domu. Nie chciało mi się nic zamawiać. Co ja poradzę już tak mam.
Przeprowadziłam dość ciekawą zgadywankę na Fanpage. Oj byłyście ciekawe jak to zrobić jednak zależało mi byście same na to wpadły. Bo wiem jak sama cieszyłam się jak wynalazłam ten patencik. No wiem wiem jestem genialna nie musicie mi powtarzać wiem to od dawna HAHAHAH!