To, że w kwestii paznokciowych zabawek jestem 100 lat za murzynami nie jest dla nikogo nowością. Na tym blogu prym w temacie wiedzie Agnieszka, ale co poradzić czasem i mnie pokręci.
Gdy po raz pierwszy zobaczyłam stemple na paznokciach byłam w szoku. Bałam się, że nie dam rady odbić wzoru, że na moich paznokciach pojawi się jedynie paskudny kleks.
Stemplowaniem krok po kroku zajmie się wkrótce Aga, ja za to podzielę się z wami moim zachwytem.