Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowe cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowe cienie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 września 2013
Uwiecznianie to mój podstawowy problem
Dziś notka z cyklu makijaż jednego zdjęcia. Moje parametry sprzętowe już znacie. bawię się starym "Szajsungiem". Mam serdecznie dość braku odpowiedniego oświetlenia- ale póki co kończy się na marudzeniu. Jakoś trudno mi wydać pieniądze na sprzęt który się nie zwróci.
Poza tym nie strzelam sobie samojebek z wybitną pasją by kupić teraz aparat za dwa koła.
Wydatków mnogo, remont meblowanie apartamentu vip, co zrobić pieniądze uciekają na ważniejsze rzeczy. Nawet dziś po zakupach rozmawiałam z Agą i stwierdziła, że znów wydałam kasę na lampę - no cóż wolę ciepły sweter niż lampę, która posłuży mi tylko do wypalenia źrenic.
Jestem zrzędą, więc będę dalej wzdychała do lampy, którą miałam kupić w zeszłym roku. Nie poradzę świat kusi ciekawszymi precjozami.
Ale są plusy dziś dzięki trudnościom w uwiecznianiu chwili pooglądacie w jednej notce dużo makijaży.
Etykiety:
fioletowe cienie,
makeup,
makijaż dzienny,
Makijaż wieczorowy,
zielony makijaż
Subskrybuj:
Posty (Atom)