Witajcie
Jak to zwykle bywa na naszym blogu, nie może zabraknąć lakierowych wariacji w moim wydaniu. Lakiery, lakiery i jeszcze raz lakiery. To co tygryski lubią najbardziej. Przyszła zima, trzeba więc troszkę rozchmurzyć ją na paznokciach i wybrać zdecydowane kolory, które pozwolą nam choć na chwilę pomyśleć o ciepłym lecie które po woli, bardzo po woli nadejdzie.
Dziś chcę pokazać Wam moją nową zdobycz którą otrzymałam od mojej mamy. Jak zobaczyłam ten lakier, to omal się nie posikałam ze szczęścia. Gdzie ta moja mama go wyczaiła się pytam? A ja go szukałam bez rezultatu. Mowa tu o lakierze Celia Woman w pięknym kolorze fuksji o nr 30.