Dawno nie pisałam i prawdopodobnie wyszłam z wprawy.
Jak już obiecałam wam powrót do blogowania zdechła mi lustrzanka:D Zgodnie z staropolskim powiedzeniem JAK NIE UROK TO SRACZKA.
Tym razem nie mam już jak wymigać się od pisania, bo dorobiłam się już nowego Nikona, a raczej dostałam go dzięki wspaniałomyślności K. Ogólnie kiepsko idzie mi obsługa tego nowego sprzętu i nie do końca spłodzone nim zdjęcia mnie satysfakcjonują- ale to kwestia rozgryzania ustawień. Pentax był ze mną dość długo i wiedziałam gdzie go pogładzić by zrobić fajną fotę.
