Dziś tak niestandardowo, bo mimo chodem poza archiwizacją mojego ulubionego ostatnimi czasy mani mam wam coś do powiedzenia o bublu i o tym ile dowiedziałam się o sobie robiąc wieczorem paznokcie.
Otóż dowiedziałam się, że jestem osobą absolutnie niecierpliwą, niechlujną i szybko się poddaję jeśli na swojej drodze napotkam irytujące przeszkody. Dowiedziałam się też jak niewiele we mnie tolerancji i wyrozumiałości.
Ale by rozwiać wątpliwości dziś wyleję żale na Eveline X-Treme Gel Efect top coat. Głodne szczegółów? Czytajcie dalszy ciąg notki.